Francuski rząd uruchomił program wsparcia dla sektora winiarskiego, który zakłada wykarczowanie niemal 30 tysięcy hektarów winnic. Decyzja ta ma na celu przeciwdziałanie nadprodukcji oraz poprawę rentowności gospodarstw, które od lat borykają się z rosnącymi kosztami i spadającym popytem na niektóre rodzaje win.
Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita”, inicjatywa ta jest odpowiedzią na systematyczne pogarszanie się sytuacji w branży. Winiarze, zwłaszcza w regionach takich jak Bordeaux czy Langwedocja, zgłaszali nadwyżki produkcyjne, które nie znajdują zbytu na rynku krajowym ani zagranicznym. W rezultacie ceny hurtowe spadły w ostatnich latach o kilkanaście procent, a wiele małych rodzinnych winnic znalazło się na skraju bankructwa.
Program zakłada wypłatę rekompensat dla producentów, którzy dobrowolnie zrezygnują z uprawy winorośli. Karczowanie ma objąć głównie obszary o niskiej wydajności lub te, gdzie uprawa nie przynosi już ekonomicznego uzasadnienia. Według szacunków, redukcja areału o 30 tysięcy hektarów może zmniejszyć roczną produkcję wina w kraju nawet o 2–3 miliony hektolitrów, co w dłuższej perspektywie może ustabilizować rynek.
Eksperci zwracają uwagę, że podobne działania podejmowano już w przeszłości, m.in. w latach 90. XX wieku, gdy Unia Europejska wprowadziła system kwot mlecznych i wykupywała nadwyżki produkcyjne. W przypadku wina, nadmiar na rynku europejskim jest szczególnie dotkliwy ze względu na zmieniające się nawyki konsumentów – młodsi klienci coraz częściej sięgają po piwo, cydr czy napoje bezalkoholowe, a spożycie wina w UE systematycznie spada od ponad dekady.
Francuski program może być także sygnałem dla innych krajów winiarskich, takich jak Włochy czy Hiszpania, które również zmagają się z nadprodukcją. Wspólna polityka rolna UE przewiduje mechanizmy interwencyjne, ale to poszczególne państwa decydują o skali i tempie restrukturyzacji. Wprowadzenie tak radykalnych działań we Francji, która jest drugim co do wielkości producentem wina na świecie, może wpłynąć na globalne ceny i dostępność niektórych gatunków trunków.
Winiarze, którzy przystąpią do programu, będą musieli przez kilka lat utrzymać ziemię w ugorze lub przeznaczyć ją pod inne uprawy. Rząd zapowiada również wsparcie doradcze i szkolenia dla rolników chcących przekwalifikować się na inne gałęzie produkcji rolnej. Długoterminowym celem jest nie tylko ograniczenie podaży, ale także promowanie jakości zamiast ilości – stawianie na wina premium, które mogą konkurować na rynkach międzynarodowych.
Foto: images.pexels.com
