Na terenie Nabrzeża Wiślanego w Porcie Gdańskim zakończono montaż jednej z największych maszyn przeładunkowych na świecie – fińskiego Mantsinena 300. Inwestorem jest firma Speed, która będzie wykorzystywać ten sprzęt do obsługi statków typu Panamax.
Wydajność na skalę przemysłową
Mantsinen 300 to konstrukcja zaprojektowana z myślą o rozładunku dużych jednostek pływających. Jej kluczowy parametr to wydajność sięgająca 1300 ton materiału na godzinę. Maszyna może być wyposażona w różne narzędzia robocze, w tym chwytaki do złomu oraz materiały sypkie o pojemności 14 m³. Na świecie model ten jest wykorzystywany również do przeładunku kontenerów – fiński producent chwali się, że jego największy model potrafi przestawić standardowy kontener 40-stopowy na odległość 48 metrów bez zmiany pozycji.
Konfiguracja i możliwości techniczne
W zależności od wybranej specyfikacji maszyna waży od 320 do 370 ton. Flagowa konfiguracja obejmuje wysięgnik o długości 21,5 m oraz ramię 18 m, co daje niemal 40 metrów zasięgu. Dostępne są również krótsze warianty – wysięgniki od 12,5 do 21,5 m i ramiona od 10 do 18 metrów. Podwozie może być dopasowane do indywidualnych potrzeb: wersja R to gąsienice, M – koła, a S – torowisko. Wysokość pylonu i podwozia portalowego projektowane są na zamówienie klienta.
Polska firma Speed wybrała specyfikację R, czyli maszynę na gąsienicach. Napęd może być elektryczny (silnik 355 kW, napięcie 380–690 V) lub spalinowy – w tym przypadku Volvo TAD o pojemności 16,1 l i sześciu cylindrach, oferujący moc 565 kW lub 515 kW w wersji spełniającej europejskie normy emisji. Dodatkowo zastosowano system HybriLift, który odzyskuje energię podczas pracy, co według producenta odpowiada dodatkowemu silnikowi o mocy 500 kW.
Hydraulika i osiągi
Maksymalny wydatek układu hydraulicznego to 420 l/min, a na pokładzie znajdują się dwie pompy, co daje łącznie 840 l/min. Napęd obrotu wieży zapewnia 540 l/min, co przekłada się na prędkość 4,1 obr./min. Prędkość jazdy jest niewielka: 1,5 km/h na gąsienicach, do 3,5 km/h na kołach lub szynach. Największe wrażenie robią udźwigi – wariant kołowy lub torowy może podnieść do 50 ton przy zasięgu 16–20 metrów, a wersja gąsienicowa do 30 ton. Przy maksymalnym wysięgu pozostaje 11 ton na niemal 40 metrach.
Cena i zastosowanie
Koszt Mantsinena 300 zaczyna się od około 3,5 mln euro, a bogata konfiguracja z portową kabiną na wysięgniku, systemami wspomagania i pakietami komfortu może osiągnąć 4,5 mln euro. Duża część maszyny, np. podwozie, jest wykonywana na indywidualne zamówienie, aby dopasować ją do istniejącej infrastruktury portowej.
Źródło: wrp.pl
Fot. Pexels / HONG SON
