Sprawa polityki cenowej Orlenu z jesieni 2023 roku wraca ze zdwojoną siłą. Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty pięciu byłym i obecnym menedżerom koncernu, a sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu czterech z nich. Wśród zatrzymanych znalazł się były wiceprezes spółki, Michał R.
Zarzuty i zatrzymania
We wtorek, 6 października 2026 roku, funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali pięć osób związanych z Orlenem. Zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków menedżerskich oraz wyrządzenia spółce szkody majątkowej. Prokuratura wnioskowała o tymczasowe aresztowanie czterech podejrzanych, co sąd uwzględnił, stosując jednak areszt warunkowy. Oznacza to, że po wpłaceniu określonych poręczeń majątkowych możliwa będzie zmiana środka zapobiegawczego na nieizolacyjny. Wobec piątej osoby zastosowano środki wolnościowe.
Wysokie poręczenia majątkowe
Sąd wyznaczył następujące kwoty poręczeń:
- Michał R., były wiceprezes Orlenu – 1 mln zł,
- Filip W., były dyrektor wykonawczy – 800 tys. zł,
- dwaj pozostali dyrektorzy – po 500 tys. zł.
Terminy wpłat są zróżnicowane: dla trzech podejrzanych pieniądze mają wpłynąć do 17 października 2026 roku, a w przypadku najwyższego poręczenia – do 21 października. Prokuratura sprzeciwia się jednak możliwości opuszczenia aresztu przez podejrzanych, argumentując, że istnieje obawa utrudniania postępowania oraz groźba surowej kary. Sąd uznał, że wysokie poręczenia mogą zabezpieczyć prawidłowy tok śledztwa. Areszt zastosowano na dwa miesiące wobec trzech osób i na trzy miesiące wobec jednej.
Kontekst sprawy
Śledztwo koncentruje się na okresie od sierpnia do listopada 2023 roku, kiedy to ceny paliw na stacjach Orlenu utrzymywały się na wyjątkowo niskim poziomie – w dniach 1–15 października 2023 roku wynosiły 5,99 zł za litr. Prokuratura Krajowa ocenia, że działania te były oderwane od realiów rynkowych i mogły przynieść spółce stratę przekraczającą 4,1 mld zł. Postępowanie prowadzone jest od ponad dwóch lat.
Warto przypomnieć, że jesienią 2023 roku, tuż przed wyborami parlamentarnymi, na niektórych stacjach Orlenu pojawiały się problemy z dostępnością paliwa, a kierowcy napotykali awarie dystrybutorów. Obecnie przedmiotem śledztwa jest odpowiedzialność osób podejmujących decyzje cenowe. Za zarzucane czyny grozi od 5 do 25 lat pozbawienia wolności. Sprawa pozostaje na etapie postępowania karnego, a przedstawione zarzuty nie przesądzają o winie podejrzanych.
