Na polskim rynku rolniczym pojawia się coraz więcej maszyn z Azji, a jednym z najnowszych przykładów jest ciągnik Tauros TD 1254c o mocy 125 KM, zaprezentowany podczas targów w Bednarach przez firmę Małolepszy Group. Maszyna ma szansę przyciągnąć rolników przede wszystkim ceną – targowa oferta wynosi 184,5 tys. zł netto, co w segmencie 125-konnych traktorów jest kwotą wyjątkowo niską.
Silnik Yuchai i układ SCR
Pod maską pracuje czterocylindrowy silnik Yuchai YCA05125-S501 o pojemności 4,8 l, spełniający normę Stage V. Co ciekawe, układ oczyszczania spalin – łącznie z pompą DEF – jest konstrukcją własną Yuchai, a nie europejskim rozwiązaniem. Dla porównania, popularna pompa Bosch Denoxtronic 2.2 kosztuje w serwisie 4–5 tys. zł, podczas gdy chiński odpowiednik na Alibabie wyceniany jest na 400–500 zł.
Napęd, hydraulika i podnośnik
Napęd przenosi synchronizowana skrzynia 16×12, a prędkość maksymalna ma wynosić 42 km/h. Przedni most pochodzi od firmy GADT (Weifang Gahed Drive Tech). Tylny podnośnik oferuje udźwig 3500 kg, a WOM dysponuje dwiema prędkościami – 540 i 1000 obr./min. Hydraulika opiera się na pompie o wydatku 55 l/min, z dodatkową pompą do układu kierowniczego.
Kabina i wyposażenie
Kabina czterosłupkowa z szerokimi drzwiami i klimatyzacją przypomina konstrukcje zachodnie sprzed kilkunastu lat. Sterowanie sekcjami hydraulicznymi odbywa się dźwigniami po prawej stronie konsoli, a zmiana biegów – długimi dźwigniami wychodzącymi z podłogi. Producent nie zapomniał o małym wentylatorze, typowym dla chińskich ciągników. Z tyłu rozdzielacz hydrauliki umieszczono na zewnątrz pod szybą, a wyjścia przykręcono bezpośrednio do niego.
Kontekst rynkowy
Rosnące ceny europejskich maszyn – podobne ciągniki znanych marek kosztują około 300 tys. zł, a nowy Zetor 5125 około 232 tys. zł – sprawiają, że chińskie konstrukcje stają się coraz bardziej konkurencyjne. Tauros to jedna z wielu marek, które chińscy producenci tworzą na życzenie importerów. Kupujący zyskuje niską cenę, ale musi liczyć się z ryzykiem ograniczonego wsparcia serwisowego, jeśli diler zakończy współpracę.
„Podobnych ciągników na chińskich portalach jest mnóstwo, a lokalny wytwórca jest w stanie na życzenie stworzyć kolejną markę” – zauważa autor relacji z targów.
Ostateczna ocena przydatności maszyny wymaga jednak testu w polu – na razie wiadomo, że to konstrukcja prosta, mechaniczna i wyraźnie budżetowa.
