Robot udojowy i automatyzacja żywienia: jak gospodarstwo zwiększyło wydajność mleczną o 300 litrów dziennie

Robot udojowy i automatyzacja żywienia: jak gospodarstwo zwiększyło wydajność mleczną o 300 litrów dziennie

Inwestycja w robotyzację opłaca się hodowcom

Zbigniew Lisowski, rolnik z wieloletnim doświadczeniem, od 2013 roku wykorzystuje w swoim gospodarstwie robot udojowy Lely Astronaut A4. Początkowo obsada krów wynosiła 71 sztuk, jednak z czasem hodowca zdecydował się na zmniejszenie stada do 53 krów. Mimo mniejszej liczby zwierząt, dzienna produkcja mleka wzrosła z 1800 do 2100 litrów, co oznacza przyrost o 300 litrów. Kluczowym czynnikiem okazał się wzrost wydajności jednostkowej – przeciętna krowa daje obecnie 40 kg mleka dziennie, podczas gdy wcześniej było to 25 kg.

Automatyzacja doju i selekcja genetyczna

Dzięki robotowi udojowemu krowy są dojone średnio trzy razy na dobę, a w szczycie laktacji nawet częściej. Rekordzistka w stadzie produkuje aż 80 kg mleka dziennie. Hodowca zwraca uwagę na znaczącą poprawę szybkości oddawania mleka – obecnie wynosi ona 2,8–3 kg na minutę, co skraca czas doju do 5–6 minut. Wpływ na to miała konsekwentna selekcja buhajów pod kątem szybkości doju oraz parametrów mleka, takich jak zawartość białka i tłuszczu. Lisowski podkreśla, że dobór odpowiednich buhajów jest kluczowy, zwłaszcza w systemie doju automatycznego, gdzie nieprawidłowe ułożenie strzyków może utrudniać pracę robota.

Automatyczne żywienie i optymalizacja pasz

Od ponad 6 lat w gospodarstwie działa automatyczny system żywienia Lely Vector. Robot paszowy MFR przygotowuje i rozwozi TMR do siedmiu grup żywieniowych, utrzymując świeżość paszy poprzez częste podawanie małych porcji. System podgarnia również paszę, dbając o jej stałą dostępność. Hodowca stosuje innowacyjne metody poprawy wartości pasz – przed koszeniem kukurydzy na kiszonkę zbiera ziarno, które następnie miesza z sieczką, podnosząc zawartość skrobi do 42% w suchej masie. Dzięki szybkiemu zbiorowi drugiego pokosu traw (w odstępie 3–4 tygodni) udaje się uzyskać sianokiszonkę o wysokiej zawartości białka (20,5% w suchej masie).

E-Ocena Polska jako alternatywa dla hodowców

Stado Zbigniewa Lisowskiego od pół roku objęte jest oceną użytkowości mlecznej prowadzoną przez e-Ocenę Polska. Hodowca chwali konkurencję na rynku usług oceny, która – jego zdaniem – podnosi jakość i obniża ceny. Lisowski zwraca uwagę na kluczowe parametry, takie jak poziom komórek somatycznych, zawartość białka i tłuszczu oraz bilansowanie żywienia. Zachęca innych rolników do korzystania z usług e-Oceny, podkreślając, że im więcej klientów, tym lepsze usługi i niższe ceny. Apeluje również o równe traktowanie hodowców przez mleczarnie, niezależnie od wybranej firmy oceniającej.

Fot. Pexels / Diego F. Parra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *