Mięso hodowlane po krachu: które firmy wciąż walczą o przetrwanie?

Mięso hodowlane po krachu: które firmy wciąż walczą o przetrwanie?

Sektor mięsa hodowlanego, który jeszcze kilka lat temu był uważany za jedną z najbardziej obiecujących innowacji w technologii żywności, przechodzi obecnie trudny okres. Po serii głośnych upadków i dramatycznym spadku finansowania, wiele firm musiało zweryfikować swoje plany. Jednak nie wszyscy gracze zniknęli z rynku – niektórzy wciąż wierzą w sukces i dostosowują strategie do nowej rzeczywistości.

Finansowanie: od euforii do zapaści

Według danych AgFunder, w 2021 roku inwestycje w mięso hodowlane osiągnęły szczytowy poziom 989 milionów dolarów. Kolejne lata przyniosły jednak gwałtowny spadek: 807 milionów w 2022, 177 milionów w 2023 i zaledwie 55 milionów w 2024. W 2025 roku nastąpił nieznaczny wzrost do 82,6 miliona dolarów, głównie dzięki 17,6 miliona dolarów dla pionierskiej firmy Mosa Meat. Mimo to, branża wciąż boryka się z niedoborem kapitału, co zmusza przedsiębiorstwa do szukania oszczędności i nowych modeli biznesowych.

Kto upadł, a kto walczy?

W grudniu 2025 roku działalność zakończyły dwa dobrze finansowane podmioty: Believer Meats i Meatable. GOOD Meat, pierwsza firma, która skomercjalizowała mięso hodowlane, wciąż nie osiągnęła rentowności na dużą skalę i uwikłała się w spór prawny z kluczowym dostawcą. UPSIDE Foods wstrzymało plany budowy dużej fabryki w Illinois, ale złożyło ofertę 50 milionów dolarów na przejęcie zakładu Believer Meats w Karolinie Północnej.

Mimo tych trudności, wiele firm wciąż aktywnie działa. Wśród nich są m.in. Fork & Good, BlueNalu, Aleph Farms, SuperMeat, Mosa Meat, Wildtype i Ever After Foods. Każda z nich przyjęła inną strategię – od produkcji wysokomarżowych produktów, przez licencjonowanie technologii, po współpracę z partnerami.

Nowe podejścia technologiczne

Firmy, które przetrwały, kładą nacisk na efektywność kosztową i skalowalność. Fork & Good wykorzystuje inżynierię genetyczną i zintegrowaną produkcję komórek, aby obniżyć koszty. BlueNalu koncentruje się na wysokowartościowych produktach, takich jak tuńczyk błękitnopłetwy, które mogą być sprzedawane po cenie rynkowej. Aleph Farms udoskonaliło proces produkcji całych kawałków wołowiny, rezygnując z drogich skafoldów na rzecz różnicowania komórek w bioreaktorze.

Coraz więcej firm decyduje się na outsourcing produkcji i współpracę z partnerami, co pozwala uniknąć ogromnych nakładów inwestycyjnych. Przykładem jest Aleph Farms, które przenosi produkcję do zewnętrznych zakładów w Izraelu, Szwajcarii i Singapurze.

Perspektywy na przyszłość

Eksperci są zgodni, że przed branżą wciąż wiele wyzwań. Steven Finn z Siddhi Capital uważa, że mięso hodowlane ma szanse w segmencie produktów wysokiej wartości, takich jak tuńczyk, ale w przypadku masowych produktów, jak kurczak, konieczne jest drastyczne obniżenie kosztów. Regulacje prawne również pozostają przeszkodą – zatwierdzenia nie są już postrzegane jako kamienie milowe finansowania, a inwestorzy oczekują realnych dowodów komercyjnego sukcesu.

Mimo pesymistycznych nagłówków, wiele firm poczyniło znaczące postępy techniczne. Udoskonalono pożywki, procesy różnicowania komórek i konstrukcję bioreaktorów. Coraz więcej produktów uzyskuje aprobatę regulacyjną w Singapurze, Izraelu, Australii i Nowej Zelandii, a także w Wielkiej Brytanii i Singapurze dla karmy dla zwierząt.

Czy mięso hodowlane ma przyszłość? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z jednej strony, branża zmaga się z poważnymi problemami finansowymi i regulacyjnymi. Z drugiej, technologia rozwija się, a firmy, które przetrwały, wydają się lepiej przygotowane do długoterminowej walki. Kluczowe będzie znalezienie modelu biznesowego, który pozwoli na rentowną produkcję na skalę komercyjną.

Fot. Pexels / Mark Stebnicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *