Autonomiczny ciągnik sadowniczy Kubota M5L
Kubota North America we współpracy z firmą Agtonomy, specjalizującą się w oprogramowaniu do automatyzacji maszyn rolniczych, rozwija projekt autonomicznego ciągnika sadowniczego. W kolejnym etapie współpracy system autonomicznej jazdy zostanie zintegrowany z modelem Kubota M5L Low Profile. Maszyna ma wykonywać rzeczywiste prace sadownicze, takie jak opryski, koszenie międzyrzędzi oraz uprawa gleby pod drzewami. Operator będzie mógł zaplanować zadanie, uruchomić je i obserwować pracę maszyny zdalnie.
Dlaczego sadownictwo potrzebuje autonomii?
W sadownictwie wiele zabiegów jest powtarzalnych, a jednocześnie coraz większym problemem staje się dostępność pracowników. Autonomiczny ciągnik może więc być odpowiedzią na te wyzwania. Co ciekawe, Kubota nie buduje od podstaw robota polowego, lecz wykorzystuje klasyczny ciągnik z silnikiem Diesla i wyposaża go w system umożliwiający autonomiczną pracę. M5L został opracowany z myślą o sadach oraz innych miejscach, gdzie liczy się niewielka wysokość maszyny. Konstrukcja ma szerokie stalowe błotniki oraz pochyloną maskę, które ułatwiają przejazd pod koronami drzew i ograniczają zaczepianie o gałęzie. Z prawej strony stanowiska operatora zastosowano dodatkową stalową osłonę chroniącą kierowcę i elementy sterujące. Po złożeniu ramy ROPS ciągnik ma około 168,5 cm wysokości, dzięki czemu może pracować pod nisko prowadzonymi koronami.
Specyfikacja techniczna Kubota M5L-111
Kubota M5L-111 dysponuje mocą maksymalną 105,6 KM. Czterocylindrowy turbodiesel ma pojemność 3,8 l, a moc na WOM wynosi 89 KM. Ciągnik jest wyposażony w napęd na cztery koła, a podstawowa skrzynia oferuje 12 przełożeń do przodu i 12 do tyłu. Opcjonalnie dostępne są biegi pełzające. Udźwig tylnego podnośnika wynosi 2100 kg według normy OECD, a opcjonalnie może sięgać 2750 kg. M5L może również współpracować z ładowaczem czołowym.
Autonomia bez wymiany parku maszynowego
Agtonomy rozwija system w taki sposób, aby współpracował z różnymi maszynami i narzędziami. Z jednej aplikacji operator może planować zadania, śledzić ich wykonywanie, a także zarządzać kilkoma maszynami. To może być jedna z ważniejszych cech całego projektu. Zamiast zastępować tradycyjny ciągnik wyspecjalizowanym robotem, Kubota próbuje połączyć autonomię z maszyną, którą sadownicy już znają i do której mogą podłączać klasyczne narzędzia. Na razie projekt dotyczy rynku północnoamerykańskiego. Nie podano informacji o terminie ewentualnego wprowadzenia autonomicznego M5L do Europy.
Źródło: Kubota, topagrar.com
