Godzina pracy ciągnika – od 132 do 270 zł
Wielu rolników, planując zakup maszyny, skupia się na cenie zakupu i spalaniu. Tymczasem pełny koszt godziny pracy ciągnika może być nawet dwukrotnie wyższy, niż sugerowałby sam rachunek za paliwo. Z kalkulacji przeprowadzonej przez redakcję wrp.pl wynika, że w zależności od modelu i rocznego wykorzystania, godzina pracy kosztuje od około 132 do nawet 270 złotych brutto.
Trzy maszyny, cztery scenariusze
Autorzy analizy porównali trzy ciągniki o zbliżonej mocy około 100 KM: nowego New Hollanda T5.100 wycenionego na 300 tys. zł, używanego Zetora Proximę 100 za 100 tys. zł oraz starszego Ursusa 1014 za 50 tys. zł. Założono osiem lat eksploatacji i cztery warianty rocznego przebiegu: 200, 500, 800 i 1200 godzin. W sumie daje to od 1600 do 9600 motogodzin w całym okresie.
W kalkulacji uwzględniono nie tylko olej napędowy, ale też AdBlue, przeglądy, materiały eksploatacyjne, ogumienie, ubezpieczenie, garażowanie, amortyzację ekonomiczną, koszt kapitału oraz rezerwę na nieprzewidziane naprawy. Wszystkie kwoty podano brutto.
Kluczowy czynnik: utrata wartości
Największym, a często pomijanym składnikiem kosztów jest spadek wartości maszyny. Ciągnik, który przez osiem lat przepracuje 1600 godzin, będzie wart znacznie więcej niż identyczny egzemplarz z przebiegiem 9600 godzin. Dlatego nie można przyjmować jednakowej wartości odsprzedaży niezależnie od intensywności użytkowania.
Autorzy przeanalizowali ceny ofertowe na rynku wtórnym. Przykładowo New Holland T5.100 z 2020 roku z przebiegiem około 3300 godzin był oferowany za 190 tys. zł, a Zetor Proxima 100 z 2016 roku z przebiegiem niespełna 2000 godzin – za 155 tys. zł brutto. Starsze Ursusy 1014 również trzymają wartość – egzemplarz z 1993 roku wyceniono na 56,5 tys. zł. Na tej podstawie przyjęto szacunkowe wartości odsprzedaży: dla New Hollanda od 180 do 90 tys. zł, dla Zetora od 68 do 35 tys. zł, a dla Ursusa od 39 do 22 tys. zł.
Paliwo: 110 zł na godzinę
Drugim istotnym składnikiem jest olej napędowy. Przyjęto spalanie na poziomie 13,5 l/h. Przy cenie 8,15 zł/l (maksymalna cena detaliczna z 2 listopada 2026 roku) daje to około 110 zł na godzinę dla każdego z ciągników. To jednak tylko część wydatków.
Serwis i naprawy
Nowy ciągnik objęty jest gwarancją, ale to nie oznacza bezkosztowej eksploatacji. Producent New Hollanda dla rodziny T5 Electro Command podaje interwał przeglądowy wynoszący 600 godzin, jednak ciągnik pracujący 200 godzin rocznie nie może być pozostawiony bez obsługi przez trzy lata – znaczenie mają również wymagania czasowe. W kalkulacji przyjęto koszt małego przeglądu na poziomie około 2500 zł i większego – 5500 zł.
W przypadku używanego Zetora i starszego Ursusa koszty okresowej obsługi są na ogół mniejsze, zwłaszcza gdy rolnik część czynności wykonuje samodzielnie. Autorzy założyli niewielką rezerwę na nieprzewidziane naprawy: dla Zetora średnio 4 zł/h, dla Ursusa 5 zł/h, a dla New Hollanda 3 zł/h dopiero po zakończeniu ochrony gwarancyjnej (dwa lata lub 2000 godzin).
Wyniki kalkulacji
Po zsumowaniu wszystkich wydatków otrzymano następujące stawki za godzinę pracy:
- Nowy New Holland T5.100: 200 h – 270 zł; 500 h – 180 zł; 800 h – 160 zł; 1200 h – 147 zł.
- Używany Zetor Proxima 100: 200 h – 169 zł; 500 h – 142 zł; 800 h – 136 zł; 1200 h – 132 zł.
- Używany Ursus 1014: 200 h – 153 zł; 500 h – 140 zł; 800 h – 138 zł; 1200 h – 135 zł.
Widać wyraźnie, że wraz ze wzrostem wykorzystania koszt jednej godziny spada. W przypadku nowego ciągnika różnica między 200 a 1200 godzinami wynosi około 123 zł na każdej godzinie pracy. Przy maszynach używanych spadki są znacznie niższe ze względu na niższą wartość początkową.
Struktura kosztów nowego ciągnika
Dla przykładu nowy ciągnik o wartości 300 tys. zł, pracujący 500 godzin rocznie, generuje koszty: paliwo – 110,03 zł/h, amortyzacja ekonomiczna – około 36,75 zł/h, koszt kapitału (5% rocznie) – 22,65 zł/h, przeglądy i obsługa – 7,60 zł/h, ubezpieczenie i garażowanie – 5 zł/h, ogumienie – 5 zł/h, AdBlue – 2,50 zł/h, rezerwa na naprawy – nieco ponad 2 zł/h. Łącznie około 192 zł za godzinę.
Co to oznacza dla rolnika?
Liczba godzin przepracowanych w roku ma ogromny wpływ na jednostkowy koszt użytkowania. Przy 200 godzinach rocznie koszty amortyzacji i zaangażowanego kapitału mogą przewyższać wydatki na paliwo. Przy 800–1200 godzinach proporcje zmieniają się na korzyść kosztów bezpośredniej eksploatacji. Dlatego czasem warto rozważyć wynajem, skorzystanie z usługi lub zakup ciągnika używanego zamiast nowego.
Autorzy zastrzegają, że kalkulacja ma ograniczenia – ceny paliwa, serwisu i części będą się zmieniać, a przyszłe wartości odsprzedaży i koszty napraw są trudne do przewidzenia. Przyjęte spalanie 13,5 l/h to szacunek, a nie wynik testu. Nie uwzględniono też kosztów zdrowotnych wynikających z hałasu w kabinie starszych maszyn ani różnic w komforcie i bezpieczeństwie. Nowy ciągnik oferuje wyższy poziom ergonomii i łatwiejsze przystosowanie do rolnictwa precyzyjnego.
Najdokładniejszy rachunek uzyska sam rolnik, który zna rzeczywiste spalanie swojego ciągnika, przechowuje faktury za przeglądy i naprawy oraz potrafi oszacować aktualną wartość rynkową maszyny.
Fot. Pexels / El Capra
