ASF u dzików w Polsce: 1410 przypadków od początku 2026 roku

ASF u dzików w Polsce: 1410 przypadków od początku 2026 roku

Afrykański pomór świń (ASF) wciąż stanowi poważne zagrożenie dla polskiego rolnictwa. Od stycznia do końca czerwca 2026 roku Inspekcja Weterynaryjna potwierdziła 1410 ognisk tej choroby u dzików. To mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku, gdy odnotowano ponad 2500 przypadków, jednak wirus nadal jest obecny w 12 województwach i może w każdej chwili przedostać się do gospodarstw hodowlanych.

Spadek liczby przypadków, ale ryzyko pozostaje

Choć liczba ognisk ASF u dzików zmniejszyła się w porównaniu z poprzednim rokiem, skala zjawiska wciąż jest duża. Dla porównania: w całym 2025 roku potwierdzono 3429 przypadków, w 2024 roku – 2311, a w 2023 – 2686. Niższa liczba w 2026 roku może wynikać z intensywniejszych działań sanitarnych, takich jak odstrzał dzików i skuteczniejsze wykrywanie padłych zwierząt. Mimo to wirus krąży w środowisku i stanowi realne zagrożenie dla producentów trzody chlewnej.

Najwięcej ognisk na zachodzie i północy

Największą liczbę zakażonych dzików odnotowano w województwie zachodniopomorskim – 280 przypadków. Trudna sytuacja panuje również w kujawsko-pomorskim (273 ogniska) oraz na Podkarpaciu (233). W pozostałych regionach liczba przypadków przedstawia się następująco: lubelskie – 163, pomorskie – 138, świętokrzyskie – 82, warmińsko-mazurskie – 56, łódzkie – 55, podlaskie – 52, lubuskie – 49, mazowieckie – 26, wielkopolskie – 3. Rozprzestrzenienie wirusa na tak dużym obszarze oznacza, że hodowcy w całym kraju muszą zachować czujność.

Pierwsze ognisko w stadzie świń w 2026 roku

W 2026 roku potwierdzono już jedno ognisko ASF w dużym gospodarstwie utrzymującym 23 217 świń. To pokazuje, że wirus może przedostać się do chlewni pomimo stosowanych zabezpieczeń. W 2025 roku takich ognisk było 18. W przypadku wybuchu choroby w fermie konieczna jest likwidacja całego stada, co wiąże się z ogromnymi stratami finansowymi i konsekwencjami dla lokalnego rynku mięsa.

Dziki jako główny rezerwuar wirusa

Dziki pozostają naturalnym rezerwuarem ASF. Wirus może przenosić się przez kontakt z padłymi zwierzętami, skażoną glebą, sprzętem, pojazdami, odzieżą czy paszą. Dlatego tak ważne jest szybkie zgłaszanie padłych dzików, właściwa utylizacja tusz oraz współpraca między hodowcami, myśliwymi i służbami weterynaryjnymi.

Bioasekuracja – klucz do ochrony gospodarstw

Przy tak dużej liczbie ognisk u dzików hodowcy nie mogą pozwolić sobie na zaniedbania. Podstawowe zasady bioasekuracji obejmują ograniczenie dostępu osób postronnych, stosowanie odzieży ochronnej, dezynfekcję pojazdów i sprzętu, zabezpieczenie pasz oraz regularną kontrolę ogrodzeń. Szczególną ostrożność należy zachować podczas prac polowych, które mogą zwiększać ryzyko kontaktu z wirusem.

Podsumowując, choć liczba przypadków ASF u dzików spadła, sytuacja wciąż jest poważna. Konieczne jest utrzymanie dyscypliny bioasekuracyjnej i dalsze monitorowanie populacji dzików, aby zapobiec kolejnym ogniskom w gospodarstwach.

Fot. Unsplash / Dominik Lyko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *