Wiosenne przymrozki, które nawiedziły Polskę w ostatnich tygodniach, poważnie utrudniają uprawę truskawek w wielu regionach kraju. Lokalni plantatorzy, zwłaszcza z obszaru Wielkopolski i Mazowsza, zgłaszają znaczne straty w kwitnących już krzewach. W odpowiedzi na niekorzystne warunki atmosferyczne, niektórzy rolnicy decydują się na stosowanie agrowłóknin oraz systemów nawadniania przeciwprzymrozkowego, aby zminimalizować skutki spadków temperatur.
Jak podkreśla Grzegorz Kasprzak, plantator z okolic Kalisza, kluczową kwestią jest nie tylko ochrona przed mrozem, ale również odpowiednie zarządzanie nawożeniem i nawadnianiem po ustąpieniu chłodów. Według niego, walka o każdy kilogram owoców wymaga teraz szczególnej uwagi i szybkich decyzji agrotechnicznych. Wielu producentów obawia się, że opóźnienie sezonu może przełożyć się na niższe zbiory w porównaniu z poprzednimi latami, kiedy to w maju notowano już pierwsze dostawy na rynek.
Eksperci z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach zwracają uwagę, że podobne zjawiska występowały w Polsce w latach 2017 i 2020, kiedy to wiosenne przymrozki spowodowały spadek produkcji truskawek nawet o 30% w skali kraju. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, średnia roczna produkcja truskawek w Polsce wynosi około 200 tysięcy ton, co plasuje nas w czołówce europejskich producentów. Tegoroczne straty mogą wpłynąć na ceny detaliczne, które już teraz są wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Plantatorzy apelują o wsparcie ze strony instytucji rolniczych, w tym o szybsze wypłaty dopłat interwencyjnych oraz dostęp do nowoczesnych technologii ochrony upraw. W międzyczasie trwają intensywne prace polowe, a wielu rolników decyduje się na przesadzanie uszkodzonych roślin, aby zwiększyć szanse na jesienne zbiory. Ostateczny bilans strat będzie znany dopiero po zakończeniu sezonu wegetacyjnego, ale już teraz wiadomo, że tegoroczny sezon truskawkowy będzie opóźniony i mniej obfity niż zakładano.
Foto: images.pexels.com
