Rolnicza wyspa w morzu betonu
Historia Państwowych Gospodarstw Rolnych to nieodłączny element powojennej rzeczywistości Polski Ludowej. W szczytowym okresie ich rozwoju, w latach 50. ubiegłego wieku, funkcjonowało ich blisko 10 tysięcy. Większość z nich kojarzy się z rozległymi terenami wiejskimi, jednak wiele takich jednostek działało na obrzeżach dynamicznie rozwijających się miast. Z czasem zostały one wchłonięte przez urbanizację, a na ich polach wyrosły osiedla mieszkaniowe i zakłady przemysłowe. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że w samym sercu stolicy, na terenie dzisiejszej dzielnicy Targówek, ostatnie państwowe gospodarstwo rolne uprawiało ziemię pomiędzy blokami jeszcze w latach 90. XX wieku. Był to PGR Bródno – niezwykły relikt minionej epoki w środku wielkomiejskiej aglomeracji.
Początki i rozwój gospodarstwa
Korzenie PGR Bródno sięgają czasów powojennych, gdy na północno-wschodnich rubieżach Warszawy, na terenach wsi Bródno, rozpoczęto organizację wielkoobszarowego gospodarstwa państwowego. Jego głównym zadaniem, podobnie jak innych PGR-ów, była intensywna produkcja rolna na potrzeby miasta oraz realizacja założeń socjalistycznej polityki rolnej. Gospodarstwo specjalizowało się w uprawach polowych i produkcji zwierzęcej, dysponując znacznym areałem ziemi, który z czasem znalazł się w administracyjnych granicach rozrastającej się Warszawy.
Przez dekady PGR Bródno funkcjonował jako samowystarczalny organizm, posiadający nie tylko pola i obory, ale także własne zaplecze techniczne i mieszkalne dla pracowników. Jego istnienie było charakterystycznym elementem krajobrazu tej części miasta, gdzie wiejski charakter sąsiadował z nowoczesną, socrealistyczną architekturą.
Konfrontacja z urbanizacją
Prawdziwy przełom w historii gospodarstwa nastąpił w latach 70. i 80., kiedy to dynamiczna rozbudowa osiedla Bródno, zwłaszcza tzw. Bródna Podmiejskiego, zaczęła stopniowo ograniczać areał gruntów rolnych. Bloki mieszkalne dosłownie otaczały pola uprawne, tworząc surrealistyczny widok ciągników pracujących w cieniu wielkiej płyty. Mieszkańcy nowych osiedli przyzwyczajali się do zapachów nawozów i odgłosów pracy rolniczej tuż pod oknami.
Ten unikatowy stan współistnienia rolnictwa i wielkomiejskiej zabudowy trwał znacznie dłużej, niż można by się spodziewać. Podczas gdy większość podobnych gospodarstw podmiejskich zlikwidowano lub przekształcono w latach 70., PGR Bródno przetrwał zmiany ustrojowe 1989 roku. Jego działalność zakończyła się ostatecznie w pierwszej połowie lat 90., gdy procesy reprywatyzacji, zmiany własnościowe i ogromna presja inwestycyjna na tereny w środku miasta przypieczętowały jego los.
Dziedzictwo i pamięć
Dziś po PGR Bródno pozostały głównie wspomnienia najstarszych mieszkańców dzielnicy, nieliczne archiwalne fotografie oraz ślady w nazewnictwie i układzie urbanistycznym. Tereny po dawnych polach uprawnych zostały w większości zabudowane, choć niektóre przeznaczono na parki i tereny zielone, jak np. Park Bródnowski. Historia tego miejsca jest doskonałym przykładem gwałtownych przemian przestrzennych i społecznych, jakie zaszły w Polsce w drugiej połowie XX wieku.
Opowieść o PGR Bródno to nie tylko ciekawostka historyczna. To studium przypadku pokazujące, jak polityczne i gospodarcze decyzje kształtują krajobraz miejski, a także jak relikty minionych systemów potrafią przetrwać w nowej rzeczywistości, często wbrew logice rozwoju metropolii. Jest to również opowieść o zanikającym zawodzie rolnika w mieście i o tym, jak szybko pamięć o pewnych formach gospodarowania może zniknąć, zastąpiona przez nowe funkcje urbanistyczne.
Historia warszawskiego PGR-u to symbol przejścia od społeczeństwa agrarnego do zurbanizowanego, które w Polsce odbywało się w skondensowanej, często bolesnej formie, na oczach jednego pokolenia.
Dziś, spacerując ulicami Bródna, trudno wyobrazić sobie, że jeszcze 30 lat temu w tym miejscu pracowali traktorzyści, a na polach dojrzewały zboża. Ta niezwykła karta warszawskiej historii przypomina, że miasto to nie tylko budynki i ulice, ale także dynamicznie zmieniająca się tkanka, na której kolejne epoki pozostawiają swoje ślady.
Foto: pliki.farmer.pl
