dog and insurance document

Tysiące pogryzień rocznie. Czy właściciele psów będą musieli płacić OC?

W Polsce co roku dochodzi do dziesiątek tysięcy pogryzień przez psy. Statystyki policyjne i szpitalne są niepełne, ale szacunki organizacji pozarządowych i lekarzy wskazują na skalę problemu sięgającą nawet kilkudziesięciu tysięcy incydentów rocznie. Te dramatyczne liczby ponownie uruchamiają w debacie publicznej pytanie o obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) dla posiadaczy czworonogów.

Potrzeba czy przymus? Argumenty za obowiązkowym OC

Zwolennicy wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia podkreślają przede wszystkim aspekt ochrony finansowej ofiar. Obecnie poszkodowany, który doznał uszczerbku na zdrowiu lub szkody majątkowej, musi dochodzić odszkodowania od właściciela psa na drodze cywilnej. Proces bywa długi, kosztowny i nie zawsze skuteczny, zwłaszcza jeśli sprawca nie ma wystarczających środków. Obowiązkowe OC stanowiłoby gwarancję wypłaty świadczenia, niezależnie od sytuacji materialnej właściciela zwierzęcia.

Ubezpieczenie OC dla psa mogłoby działać analogicznie do obowiązkowego OC w samochodach – każdy właściciel musiałby je wykupić, a polisa pokrywałaby koszty leczenia, rehabilitacji czy zadośćuczynienia dla pogryzionych osób – tłumaczy ekspert ds. ubezpieczeń, cytowany w dyskusji.

Kolejnym argumentem jest potencjalny efekt prewencyjny. Konieczność opłacania składek, które mogłyby być zróżnicowane w zależności od rasy psa (choć to kontrowersyjny temat) lub historii zdarzeń, miałaby motywować właścicieli do większej odpowiedzialności, lepszego szkolenia i właściwego zabezpieczania swoich zwierząt.

Bariery i wątpliwości. Dlaczego wprowadzenie OC jest trudne?

Pomimo logicznych przesłanek, koncepcja obowiązkowego OC dla psów napotyka na poważne przeszkody. Pierwszą z nich jest ogromny koszt i logistyka systemu. W Polsce jest szacunkowo kilka milionów psów. Stworzenie, nadzór i egzekwowanie tak powszechnego obowiązku ubezpieczeniowego byłoby niezwykle skomplikowane i kosztowne dla państwa.

Pojawiają się także pytania o sprawiedliwość takiego rozwiązania. Czy właściciel małego, spokojnego psa, który nigdy nikogo nie skrzywdził, powinien ponosić takie same koszty jak właściciel psa uznawanego za agresywnego? Jak objąć ubezpieczeniem psy bezpańskie lub te z nieformalnych hodowli? Istnieje realne ryzyko, że obowiązek doprowadzi do wzrostu porzuceń zwierząt.

Alternatywy i obowiązujące prawo

Eksperci wskazują, że zamiast rewolucyjnych zmian, należałoby przede wszystkim egzekwować istniejące przepisy. Kodeks cywilny jasno stanowi, że właściciel odpowiada za szkodę wyrządzoną przez zwierzę. Problem leży w praktyce dochodzenia roszczeń. Rozwiązaniem pośrednim mogłoby być promowanie dobrowolnych ubezpieczeń OC w życiu prywatnym, które już są dostępne na rynku, często jako rozszerzenie polisy mieszkaniowej.

Dyskusja o obowiązkowym OC dla psów odsłania szerszy problem odpowiedzialności właścicieli zwierząt i niedoskonałości systemu ochrony poszkodowanych. Choć idea zwiększenia bezpieczeństwa obywateli jest słuszna, droga do jej realizacji wymaga głębokiej, wieloaspektowej analizy, która uwzględni zarówno prawa ofiar, jak i realia życia milionów właścicieli psów w Polsce.

Foto: pliki.farmer.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *