Na warszawskich targowiskach, w tym na dobrze znanych Broniszach, obserwuje się charakterystyczny dla przełomu wiosny i lata etap przejściowy na rynku owoców jagodowych. Choć sezon na polskie truskawki gruntowe jeszcze się nie rozpoczął, na straganach nie brakuje tych owoców, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem klientów, pomimo stosunkowo wysokich cen.
Grecki import dominuje, krajowe w szklarniach
Jak wskazują handlowcy i obserwatorzy rynku, obecnie w sprzedaży dominują truskawki importowane, głównie z Grecji. Są to owoce, które trafiają do Polski, aby wypełnić lukę między końcem zimowych importów a początkiem rodzimej produkcji. Ich jakość bywa różna, a cena pozostaje wysoka, co jest odzwierciedleniem kosztów transportu i wczesnej produkcji.
Równolegle pojawiają się już pierwsze, bardzo wczesne truskawki z upraw krajowych. Pochodzą one jednak wyłącznie z produkcji szklarniowej lub tunelowej, która pozwala na przyspieszenie zbiorów. Ich dostępność jest na razie mocno ograniczona i stanowią one raczej rarytas niż towar masowy. To one często są postrzegane jako zwiastun nadchodzącego sezonu.
Nie tylko truskawki: maliny już są
Warto zauważyć, że na straganach obok truskawek można już znaleźć krajowe maliny. Ich obecność świadczy o tym, że rynek owoców miękkich powoli zaczyna się rozkręcać. Maliny, podobnie jak wczesne truskawki szklarniowe, są drogie, ale znajdują swoich nabywców wśród konsumentów spragnionych smaku świeżych, lokalnych owoców po zimie.
Eksperci branży owocowej podkreślają, że ten przejściowy okres to czas, gdy ceny są najwyższe. Przełom nastąpi wraz z nadejściem zbiorów z pierwszych plantacji gruntowych w cieplejszych regionach Polski, co zwykle ma miejsce w drugiej połowie maja. Wtedy to podaż znacząco wzrośnie, co tradycyjnie prowadzi do stopniowego obniżania się cen i uczynienia truskawek produktem masowym.
Klienci na Broniszach i innych targach są gotowi płacić więcej za pierwsze, świeże owoce. To pewnego rodzaju fenomen sezonowości – ludzie czekają na ten smak przez cały rok – komentuje jeden z warszawskich sprzedawców.
Sytuacja na rynku jest więc dynamiczna. Miłośnicy truskawek muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość, aby cieszyć się owocami w przystępniejszych cenach. Obecnie króluje jakość szklarniowa i importowana, a wysokie ceny nie odstraszają tych, dla których pierwsze truskawki są nieodłącznym elementem nadchodzącego lata.
Foto: images.pexels.com
