potato field harvest

Rynek ziemniaków pod presją: czy areał upraw w Polsce zmaleje?

Krajowy sektor ziemniaczany stoi w obliczu poważnych wyzwań. Zgodnie z najnowszym raportem „Agro Nawigator” przygotowanym przez analityków banku PKO BP, bieżący sezon charakteryzuje się nadpodażą bulw, co wywiera silną presję na ceny. Sytuację dodatkowo komplikują rosnące koszty produkcji, które mogą zniechęcić rolników do utrzymania dotychczasowej skali upraw.

Nadmiar na rynku i presja cenowa

Głównym czynnikiem wpływającym na obecną sytuację jest wysoka podaż. Wynika ona nie tylko z obfitych zbiorów w Polsce, ale także z utrzymującej się na wysokim poziomie produkcji w innych krajach Unii Europejskiej. W efekcie, jak podkreślają eksperci PKO BP, niskie ceny w sezonie 2025/26 mogą skłonić producentów do ograniczenia powierzchni upraw już w kolejnym sezonie 2026/27. To zjawisko może mieć długofalowe konsekwencje dla stabilności rynku.

Koszty produkcji kontra rentowność

Rolnicy mierzą się z rosnącymi wydatkami na środki produkcji, takie jak nawozy, paliwo czy energia. W połączeniu z niskimi cenami skupu, margines zysku staje się niezwykle wąski. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, średnie ceny ziemniaków w skupie w ostatnich miesiącach często nie pokrywają nawet kosztów zmiennych produkcji. Taka sytuacja, jeśli się utrzyma, może doprowadzić do strukturalnego zmniejszenia areału, co z kolei w kolejnych latach mogłoby spowodować gwałtowny wzrost cen.

Perspektywy i potencjalne skutki

Analitycy zwracają uwagę, że decyzje podejmowane przez producentów w nadchodzących miesiącach będą kluczowe. Jeśli faktycznie dojdzie do ograniczenia nasadzeń, rynek może w przyszłości borykać się z niedoborem surowca. Warto przypomnieć, że podobna sytuacja miała miejsce w latach 2019-2020, gdy po okresie niskich cen areał upraw ziemniaka w Polsce skurczył się o około 8%. Obecnie, przy dodatkowym obciążeniu w postaci rosnących kosztów, skala redukcji może być jeszcze większa. Branża przetwórcza, w tym producenci frytek i chipsów, z niepokojem obserwują te sygnały, obawiając się o stabilność dostaw w przyszłości.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *