Rynek przyczep rolniczych w Polsce wyraźnie hamuje. Pronar nadal liderem, ale traci

Rynek przyczep rolniczych w Polsce wyraźnie hamuje. Pronar nadal liderem, ale traci

Z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że w okresie od października 2025 do września 2026 roku zarejestrowano w Polsce 5425 nowych przyczep rolniczych. To o 990 sztuk mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej, kiedy to odnotowano 6415 rejestracji. Spadek wynosi więc około 15 procent, co pokazuje, że choć rynek nie załamał się całkowicie, to wyraźnie traci impet.

Pronar utrzymuje pozycję lidera, ale spadki dotykają wszystkich

Największym producentem pozostaje Pronar, który w 2026 roku zarejestrował 1067 przyczep, co daje mu 27 procent udziału w rynku. Przewaga nad konkurencją jest wciąż znacząca, ale sama firma również odczuła spowolnienie – w porównaniu z poprzednim rokiem zarejestrowała o 269 przyczep mniej, co oznacza spadek przekraczający 20 procent.

Drugie miejsce zajmuje Metal-Fach z 508 rejestracjami i 12,9 procent udziału. Tu spadek jest jeszcze większy – o 374 przyczepy rok do roku. Na trzeciej pozycji uplasował się Meprozet z wynikiem 364 sztuk i 9,2 procent rynku. Kolejne miejsca należą do Wieltonu (229 rejestracji, 5,8 procent) oraz Pomotu (220 sztuk, 5,6 procent).

Spadek na całym rynku

Łączna liczba rejestracji nowych przyczep spadła o 1312 sztuk, czyli o 24,95 procent w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku. To pokazuje, że presja dotyka całego sektora, a nie tylko pojedynczych marek.

Dla gospodarstw przyczepa jest maszyną niezbędną, ale jej zakup można odłożyć w czasie. Przy słabszej koniunkturze rolnicy chętniej przesuwają inwestycje na później, zwłaszcza że kilkuletni sprzęt często nadal spełnia swoje funkcje.

Regiony o największej liczbie rejestracji

Najwięcej nowych przyczep zarejestrowano w województwie wielkopolskim – 602 sztuki. Drugie miejsce zajmuje Mazowsze z 484 rejestracjami, a trzecie Podlasie z 337. To regiony o intensywnej produkcji rolnej, gdzie przyczepa jest podstawowym narzędziem transportowym.

Popularne modele i rynek wtórny

We wrześniu 2026 roku najczęściej rejestrowanym modelem był Meprozet PW-1/5 (18 sztuk), przed Pomotem T1C05SS3 (11 sztuk) i Zasławem (9 rejestracji). Rynek jest jednak rozproszony – rolnicy wybierają maszyny różnych producentów i o różnej ładowności.

Jeszcze mocniej hamuje rynek wtórny. We wrześniu 2026 roku zarejestrowano zaledwie 62 używane przyczepy rolnicze – o 56 sztuk mniej niż rok wcześniej, co oznacza spadek o 47,5 procent.

Co dalej z rynkiem przyczep?

Dane nie pozostawiają złudzeń – rynek przyczep rolniczych w Polsce znajduje się w fazie spadkowej. Dla rolników oznacza to mniejszą presję na szybką wymianę sprzętu, a dla producentów i dealerów – konieczność walki o klienta. W dłuższej perspektywie może to przynieść korzyści gospodarstwom, które będą zmuszone do zakupu nowej maszyny.

Fot. Pexels / Mirko Fabian

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *