Zima 2025/2026 przyniosła obfitą pokrywę śnieżną w wielu regionach kraju, co wśród rolników budziło obawy o stan przezimowania roślin. Jednak najnowsze analizy ekspertów ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie przynoszą ostrożny optymizm. Kluczowym czynnikiem, który może zadecydować o kondycji upraw ozimych, nie jest sama ilość śniegu, lecz sposób, w jaki będzie on znikał z pól.
Powolne topnienie – naturalny nawadniacz
Naukowcy podkreślają, że gruba warstwa śniegu stanowi doskonałą izolację dla roślin, chroniąc je przed ekstremalnymi mrozami. Jednak jej prawdziwa wartość ujawnia się w okresie przedwiośnia. Powolne, stopniowe topnienie jest procesem niezwykle korzystnym dla gleby. Woda z roztopów ma wówczas czas, by wsiąkać w grunt, głęboko nawadniając profile glebowe, które często są przesuszone po ubiegłych sezonach.
„Taki proces można porównać do długotrwałego, naturalnego nawadniania kropelkowego” – wyjaśnia jeden z ekspertów SGGW. „Woda nie spływa powierzchniowo, tylko systematycznie uzupełnia zapasy w strefie korzeniowej. To może znacząco poprawić bilans wodny na początku wegetacji, dając oziminom doskonały start na wiosnę.”
Ciemne strony przedwiośnia: gwałtowne ocieplenia i powodzie
Eksperci wskazują jednak na wyraźne zagrożenia, które mogą zniweczyć pozytywne efekty roztopów. Największym niebezpieczeństwem są gwałtowne skoki temperatury połączone z ulewnymi deszczami. Takie zjawisko prowadzi do szybkiego topnienia śniegu i przepełnienia systemów odprowadzania wody.
Konsekwencjami mogą być:
- Powodzie błyskawiczne – woda spływa po zamarzniętej lub nasyconej glebie, powodując lokalne podtopienia pól, erozję i wymywanie składników pokarmowych.
- Zagniwanie roślin – oziminy, które rozpoczęły wegetację, stojąc długo w wodzie, są narażone na choroby grzybowe i obumieranie.
- Zaskorupienie gleby – szybki odpływ wody może prowadzić do utworzenia się twardej skorupy na powierzchni pola, utrudniając dostęp powietrza do korzeni.
Prognoza i rekomendacje dla rolników
Długoterminowe modele pogodowe na przedwiośnie 2026 roku są wciąż opracowywane, ale naukowcy apelują o czujność. Kluczowe będzie monitorowanie lokalnych warunków. Rolnicy powinni obserwować tempo zanikania pokrywy śnieżnej na swoich polach i przygotować się na ewentualne działania.
W rejonach szczególnie narażonych na podtopienia warto rozważyć przeczyszczenie rowów melioracyjnych i drenaży. W przypadku gwałtownych roztopów, szybka reakcja może ograniczyć straty. Kondycja ozimin w nadchodzącym sezonie zależeć będzie od delikatnej równowagi między łagodnym dostarczeniem wody a destrukcyjną siłą żywiołu. Jak podsumowują eksperci SGGW, natura daje szansę na dobre nawodnienie pól – czy z niej skorzystamy, zależy w dużej mierze od kaprysów pogody.
Foto: images.pexels.com
