Pierwsze krajowe truskawki tunelowe pojawiły się na rynku, a ich ceny zaskakują nawet doświadczonych handlowców. Na warszawskich Broniszach stawki sięgają 37 złotych za kilogram, podczas gdy na stołecznych targowiskach detalicznych cena potrafi wzrosnąć nawet do 49 złotych za kilogram. To poziom, który może odstraszyć część konsumentów i skłonić ich do poszukiwania tańszych alternatyw.
Przyczyny wysokich cen
Plantatorzy zgodnie przyznają, że tegoroczny sezon jest wyjątkowo trudny. Głównym winowajcą są niekorzystne warunki atmosferyczne. Mroźna zima, a następnie wiosenne przymrozki wyrządziły znaczne szkody w uprawach. Straty w niektórych gospodarstwach sięgają nawet 30-40% planowanego zbioru. W efekcie podaż jest ograniczona, co naturalnie winduje ceny.
„To jeden z najgorszych początków sezonu od kilku lat. Mróz zniszczył nam znaczną część kwiatów, a te, które przetrwały, rozwijają się wolniej z powodu chłodów” – mówi jeden z plantatorów z Mazowsza. Podobne sygnały płyną z innych regionów Polski, gdzie uprawia się truskawki tunelowe.
Perspektywy na resztę sezonu
Eksperci rynku rolnego przewidują, że w najbliższych tygodniach ceny mogą nieznacznie spaść, ale nadal będą utrzymywać się na wysokim poziomie. Wszystko zależy od dalszego przebiegu pogody oraz od tego, jak szybko ruszą zbiory truskawek z upraw gruntowych. Jeśli warunki się poprawią, podaż wzrośnie, a ceny mogą zacząć spadać w drugiej połowie maja.
Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku o tej samej porze truskawki tunelowe kosztowały średnio 25-30 złotych za kilogram. Tegoroczny wzrost o blisko 30% jest więc znaczący. Dla porównania, w sezonie 2024 ceny oscylowały wokół 20-25 złotych za kilogram. To pokazuje, jak duży wpływ na rynek mają kaprysy pogody.
Konsumenci, którzy nie chcą przepłacać, mogą rozważyć zakup mrożonych truskawek z ubiegłego sezonu lub sięgnąć po importowane owoce z cieplejszych krajów, choć te również nie należą do najtańszych. Alternatywą jest cierpliwość – za kilka tygodni na straganach pojawią się tańsze truskawki gruntowe.
Wpływ na rynek i konsumentów
Wysokie ceny truskawek tunelowych to nie tylko problem dla portfeli konsumentów, ale także wyzwanie dla przetwórni i producentów soków, dżemów czy deserów. Wiele z nich może być zmuszonych do podniesienia cen swoich produktów lub poszukiwania tańszych surowców za granicą. To z kolei może wpłynąć na cały łańcuch dostaw w branży spożywczej.
„Sytuacja jest trudna, ale mamy nadzieję, że to tylko początek sezonu. Jeśli pogoda się ustabilizuje, zbiory będą lepsze, a ceny spadną. Na razie jednak musimy radzić sobie z tym, co mamy” – podsumowuje plantator.
Foto: images.pexels.com
