Raport AGROSKOP: ceny zbóż rosną, ale rolnicy wstrzymują inwestycje

Raport AGROSKOP: ceny zbóż rosną, ale rolnicy wstrzymują inwestycje

Najnowsza edycja raportu „Agroskop” przygotowanego przez Erste Leasing pokazuje paradoks polskiej wsi: mimo wyraźnej poprawy cen kluczowych płodów rolnych, nastroje inwestycyjne w gospodarstwach wcale się nie poprawiają. Rolnicy wciąż odkładają decyzje o zakupie maszyn, a rynek ciągników notuje dwucyfrowe spadki.

Dobre plony i wyższe ceny nie wystarczą

Tegoroczne żniwa okazały się lepsze, niż obawiano się wiosną. Wydajność wielu upraw zbliżyła się do wieloletniej średniej, a ceny najważniejszych płodów wzrosły. Pszenica podrożała od początku roku z około 770 do około 860 zł za tonę, czyli o mniej więcej 7 proc. względem 2025 r. Jeszcze mocniej poszła w górę kukurydza – z około 740 do 940 zł/t. Rzepak wyceniano na ponad 2300 zł/t wobec około 2100 zł/t na początku roku.

Mimo to – jak wynika z raportu – rolnicy nie odzyskali zaufania do przyszłości. W trzecim kwartale nastroje wśród producentów rolnych ponownie się pogorszyły, o około 7 proc. względem poprzedniego kwartału.

Rynek maszyn hamuje

Najlepiej widać to na rynku maszyn rolniczych. Po siedmiu miesiącach 2026 r. wartość sfinansowanych maszyn była blisko 19 proc. niższa niż rok wcześniej, a w samym lipcu spadek sięgnął 22,6 proc. Sprzedaż nowych ciągników po ośmiu miesiącach roku była o 20,9 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2025 r.

Piotr Domagała, dyrektor ds. rozwoju sektora rolnego w Erste Leasing, zwraca uwagę, że nie należy mówić o załamaniu rynku:

„Wyniki sprzedaży maszyn rolniczych nie są aż tak dużym zaskoczeniem, ponieważ ubiegły rok upłynął pod znakiem wykorzystywania środków z kończącego się PROW i wówczas obserwowaliśmy w tym okresie wzrost wartości sfinansowanych maszyn prawie o jedną czwartą. W zestawieniu bieżącego poziomu do danych z roku 2024 widzimy porównywalne wyniki, nawet z lekką dynamiką dodatnią na poziomie 6%, tak więc nie mówimy tutaj o totalnym załamaniu rynku, raczej o korekcie wynikającej z wyjątkowo dobrego roku poprzedniego” – czytamy w raporcie.

Lepiej wyglądają inwestycje w budynki i budowle – po spadku w pierwszym kwartale wskaźnik znów wzrósł, a trend dodatni utrzymuje się od 2022 r.

Koszty zjadają zyski ze zbóż

Wyższe ceny w skupie nie przekładają się wprost na wyższe dochody. Ceny nawozów mineralnych są wprawdzie stabilne, ale rosną wydatki na energię i paliwa – szczególnie mocno podrożały olej opałowy oraz energia elektryczna. Część środków ochrony roślin drożeje, a maszyny rolnicze w niektórych kategoriach zdrożały nawet o 10 proc. W efekcie dodatkowe pieniądze z lepszej sprzedaży zbóż czy rzepaku szybko pochłaniają rosnące koszty prowadzenia gospodarstwa.

Produkcja zwierzęca pod presją

Sytuacja gospodarstw utrzymujących zwierzęta jest bardziej zróżnicowana. Ceny bydła od początku roku spadały i obecnie żywiec wołowy kosztuje około 12,40 zł/kg, choć na tle lat 2021–2024 poziom ten wciąż pozostaje wysoki. Perspektywy dla wołowiny wspiera mocna pozycja eksportowa Polski oraz otwieranie kolejnych rynków zbytu.

Znacznie bardziej zmienny pozostaje rynek trzody chlewnej – ceny w ciągu roku kilkukrotnie zmieniały kierunek, co samo w sobie zniechęca producentów do inwestycji. Pod presją są także ceny skupu mleka, choć pod koniec roku możliwe jest lekkie odbicie. Najstabilniej wygląda drobiarstwo – ceny kurcząt rzeźnych rosną, a producentom sprzyjają tańsze pasze.

Sadownicy i producenci ziemniaków liczą na wyższe ceny

Na poprawę cen mogą liczyć także sadownicy. Według wstępnych szacunków GUS tegoroczna produkcja jabłek może być o około 19 proc. niższa niż przed rokiem, co przy mniejszej podaży powinno działać w kierunku wzrostu cen. Podobny mechanizm widać na rynku ziemniaków – ich ceny od początku 2026 r. wyraźnie wzrosły, a jednocześnie zmniejszyła się powierzchnia upraw. Po trudnym 2025 r. może to przynieść części producentów poprawę wyniku ekonomicznego.

Ostrożność wygrywa

Obraz polskiego rolnictwa jesienią 2026 r. nie jest jednoznacznie zły. Zboża i rzepak są droższe, plony lepsze od obaw, pasze potaniały, a część relacji cenowych między środkami produkcji a produktami rolnymi zaczęła się poprawiać. Jednocześnie gospodarstwa funkcjonują w środowisku wysokich kosztów i dużej niepewności.

Piotr Domagała nie spodziewa się szybkiego ożywienia inwestycji:

„Do końca roku nie spodziewałbym się jakiegoś dużego ożywienia. Poziom nastrojów w rolnictwie na ten moment nie zwiastuje większego wzrostu skłonności do inwestowania” – ocenia ekspert Erste Leasing.

Dla rynku kluczowa będzie więc nie pojedyncza zwyżka cen zbóż, lecz trwała stabilność, która pozwoli rolnikom planować wieloletnie zobowiązania inwestycyjne.

Fot. Unsplash / no one cares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *