Na warszawskich targowiskach, w tym na dobrze znanych Broniszach, pojawiły się pierwsze w tym roku polskie maliny. Ich dostępność to sygnał, że sezon na krajowe owoce miękkie nabiera tempa. Początkowe ceny, jak to często bywa na starcie zbiorów, są jednak bardzo wysokie, co może zniechęcać część klientów.
Sezon startuje z wysokiego „C”
Handlowcy potwierdzają, że maliny, które trafiły na stoiska, pochodzą z pierwszych, ograniczonych jeszcze zbiorów. Niska podaż przy rosnącym zainteresowaniu konsumentów spragnionych świeżych, lokalnych owoców przekłada się na wyjątkowo wysokie stawki. Ceny detaliczne wahają się obecnie w okolicach 50-70 złotych za kilogram, a w niektórych miejscach mogą być nawet wyższe.
„To typowa sytuacja na początku każdego sezonu” – komentuje anonimowo jeden z hurtowników. – „Gdy ruszą zbiory z większych plantacji i zwiększy się podaż, ceny powinny pójść w dół. Kluczowa będzie teraz pogoda w nadchodzących tygodniach”.
Maliny w czołówce polskiego eksportu
Malina to jeden z flagowych owoców polskiego sadownictwa. Polska jest jednym z czołowych producentów i eksporterów tych owoców w Unii Europejskiej. Większość zbiorów trafia do przetwórstwa na mrożonki, soki, koncentraty i dżemy, które są wysyłane na rynki całego świata. Dostępność świeżych owoców na rynku krajowym jest więc szczególnie wyczekiwana przez konsumentów ceniących sobie ich smak i walory prozdrowotne.
Owoce te są bogatym źródłem witamin (głównie C), składników mineralnych oraz silnych przeciwutleniaczy, takich jak antocyjany.
Czego można się spodziewać w nadchodzących tygodniach?
Eksperci branży owocowej wskazują, że pełnia sezonu na maliny przypada zazwyczaj na lipiec i sierpień. Wtedy to ceny stają się znacznie bardziej przystępne. Na obniżkę cen wpływają:
- Zwiększona podaż z kolejnych nasadzeń.
- Zbiory z upraw tunelowych i polowych.
- Konkurencja między dostawcami na targowiskach.
„Konsumenci, którzy nie chcą przepłacać, mogą poczekać kilka tygodni” – radzi doradca rolny. – „Albo już teraz rozejrzeć się za owocami bezpośrednio u lokalnych, mniejszych producentów, gdzie ceny bywają nieco niższe niż na dużych targowiskach”.
Pojawienie się pierwszych polskich malin to dobry prognostyk dla sezonu. Mimo początkowo wysokich cen, jest szansa, że lato upłynie pod znakiem obfitości tych smacznych i zdrowych owoców.
Foto: pliki.sadyogrody.pl
