Maj to tradycyjnie moment, w którym na straganach i w sklepach pojawiają się pierwsze polskie truskawki. W tym roku, podobnie jak w latach poprzednich, owoce z upraw pod osłonami – szklarni i tuneli foliowych – wyprzedzają te z gruntu o kilka tygodni. Ich aromat i soczystość kuszą, ale cena, sięgająca w niektórych miejscach 54 zł za kilogram, budzi mieszane uczucia. Czy to chwilowa podwyżka, czy sygnał nadchodzących trendów rynkowych?
Jak wynika z danych zebranych na warszawskich bazarach, ceny wahają się od 40 do 60 zł za kilogram, w zależności od regionu i jakości owoców. Na przykład na targowiskach w Krakowie czy Wrocławiu truskawki można kupić nieco taniej – w granicach 35–45 zł za kg. Eksperci rynku rolnego podkreślają, że taki poziom cen to efekt połączenia kilku czynników: wysokich kosztów produkcji (ogrzewanie tuneli, nawozy, opłaty za wodę) oraz ograniczonej podaży na początku sezonu. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2024 roku areał upraw truskawek w Polsce zmniejszył się o około 5% w porównaniu do roku 2023, co może wpływać na utrzymanie wyższych stawek.
Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku pierwsze polskie truskawki kosztowały średnio 30–40 zł za kilogram, a w szczycie sezonu (czerwiec–lipiec) ceny spadały nawet do 8–12 zł za kg. Obecna sytuacja budzi obawy, czy tegoroczny sezon nie będzie wyjątkowo drogi dla konsumentów. Zdaniem prof. Jana Kowalskiego z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa, „wzrost cen jest naturalny na początku sezonu, ale kluczowe będą warunki pogodowe w najbliższych tygodniach. Jeśli nie wystąpią przymrozki ani długotrwałe opady, podaż szybko wzrośnie, a ceny spadną”.
Dla wielu Polaków truskawki to symbol wiosny i lata – zarówno tych z gruntu, jak i tych wcześniejszych. W mediach społecznościowych pojawiają się już pierwsze zdjęcia deserów z truskawkami, a na forach internetowych toczy się dyskusja: czy warto płacić tyle za kilogram, czy lepiej poczekać na pełnię sezonu? Odpowiedź nie jest jednoznaczna – wszystko zależy od indywidualnych preferencji i budżetu.
Podsumowując, cena 54 zł za kilogram to na razie wyjątek, a nie reguła. W miarę postępu sezonu i pojawienia się truskawek z upraw gruntowych, należy spodziewać się stopniowego spadku cen. Na razie jednak miłośnicy tych owoców muszą uzbroić się w cierpliwość – albo sięgnąć głębiej do portfela.
Foto: images.pexels.com
