Nowa seria John Deere 6M – test nowych ciągników i przekładni e19

Nowa seria John Deere 6M – test nowych ciągników i przekładni e19

Rolnicy zainteresowani nowoczesnymi ciągnikami mają powody do zadowolenia – seria John Deere 6M przeszła gruntowną modernizację. Producent wprowadził na rynek aż 17 modeli o mocach od 105 do 275 KM, a zmiany objęły nie tylko silniki, ale przede wszystkim komfort i sposób obsługi. Redakcja miała okazję przetestować cztery maszyny z tej serii podczas pierwszych jazd, sprawdzając m.in. nową przekładnię e19 oraz systemy wspomagające operatora.

Przekładnia e19 – alternatywa dla bezstopniówki

Jedną z kluczowych nowości jest przekładnia e19, która ma być odpowiedzią na potrzeby rolników ceniących sobie automatykę, ale niekoniecznie chcących inwestować w droższe rozwiązania bezstopniowe. e19 to dwusprzęgłowa skrzynia typu full powershift, wywodząca się z dobrze znanej przekładni PowerQuad. Choć fizycznie ma 24 przełożenia, użytkownik otrzymuje 19 biegów – na granicach zakresów zastosowano powtarzające się przełożenia, co zapewnia płynne zmiany.

Największą zaletą e19 jest tryb automatyczny, który sam dobiera odpowiednie przełożenie w zależności od obciążenia i nachylenia terenu. Dzięki temu praca przypomina jazdę ciągnikiem z przekładnią bezstopniową, choć różnice są wyczuwalne. e19 działa płynnie, ale nie oferuje takiej samej precyzji jak AutoPowr. Mimo to, dla wielu rolników może to być atrakcyjna opcja, łącząca komfort automatyzacji z niższą ceną.

CommandX Plus – nowy joystick i wyświetlacz G5

Kolejną istotną zmianą jest joystick CommandX Plus, który wcześniej zarezerwowany był dla większych modeli. Teraz trafia do serii 6M, umożliwiając kierowcy pełną konfigurację przycisków według własnych preferencji. Po krótkim okresie adaptacji obsługa staje się intuicyjna, a możliwość przypisania funkcji do przycisków znacząco ułatwia pracę, zwłaszcza przy użyciu ładowacza czołowego. Dodatkowo, zmiana kierunku jazdy może być sterowana z joysticka, co redukuje liczbę ruchów operatora i zwiększa efektywność.

W nowych 6M zastosowano również wyświetlacz G5 CommandCenter o przekątnej 10,1 cala, który charakteryzuje się matową powierzchnią ograniczającą odbicia światła. Dzięki temu informacje są dobrze widoczne nawet w silnym słońcu. System oferuje funkcje rolnictwa precyzyjnego oraz możliwość zapisywania ustawień, co zbliża serię 6M do większych, bardziej zaawansowanych maszyn.

iTEC i inne udogodnienia

Nowością jest także system iTEC, który automatyzuje czynności na uwrociach. Operator może zaprogramować pracę przedniego i tylnego TUZ-u, WOM-u, napędu przedniej osi, blokady mechanizmu różnicowego czy zachowanie przekładni. Po skonfigurowaniu sekwencji ciągnik sam wykonuje powtarzalne manewry, co odciąża kierowcę i wpisuje się w trend zwiększonej automatyzacji w rolnictwie.

Zmiany objęły również detale – nowe lusterka oraz rewers wentylatora, który ułatwia czyszczenie chłodnicy podczas pracy. Wszystko to sprawia, że seria 6M staje się bardziej konkurencyjna i lepiej dostosowana do potrzeb współczesnego rolnika.

Wrażenia z jazdy – porównanie e19 i AutoPowr

Podczas testów redakcja miała do dyspozycji cztery ciągniki: 6M125 i 6M240 z przekładnią AutoPowr oraz 6M145 i 6M200 z nową e19. Porównanie obu rozwiązań pokazało, że e19 nie jest zwykłą mechaniczną skrzynią – jej automatyczny tryb pracy zbliża ją do bezstopniówki, ale AutoPowr wciąż wygrywa pod względem płynności i precyzji. Dla rolników wykonujących precyzyjne prace, takie jak układanie kostek słomy, AutoPowr może być lepszym wyborem, natomiast e19 sprawdzi się tam, gdzie liczy się komfort i niższa cena.

Nowa seria John Deere 6M jest już dostępna w konfiguratorach, a pierwsze egzemplarze będzie można zobaczyć podczas tegorocznych targów Agro Show w Bednarach. To z pewnością propozycja warta uwagi dla wszystkich poszukujących nowoczesnego i wszechstronnego ciągnika.

Fot. Pexels / Mark Stebnicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *