Robert Szymczak, rolnik z gospodarstwa o 6-letnim okresie płodozmianu, zakupił wał Rolmako Cambridge 940 o szerokości 9,40 m. Choć pierwotnie miał służyć do wałowania po siewie, z powodu niesprzyjających warunków pogodowych nie był jeszcze w tej roli wykorzystywany. Zamiast tego narzędzie znalazło nietypowe zastosowanie w uprawach po rzepaku.
Jak działa wał z włóką crossboard?
Jak wyjaśnia Szymczak, tuż po zbiorze rzepaku, szczególnie w suchym roku, wjeżdża na pole z wałem wyposażonym w włókę crossboard ustawioną na maksymalną głębokość. Włóka pcha słomę, rozciera niewymłócone łuszczynki i wytrzepuje ziarna, które opadają na ziemię, a wały je dociskają. Zabieg ten skutecznie indukuje wschody samosiewów rzepaku, co ułatwia późniejszą walkę z chwastami.
„Nie mam żadnych problemów z samosiewami rzepaku w buraku. Fakt, że burak przychodzi 4 lata po rzepaku, bo mam 6-letni okres płodozmianu. I to służy do obróbki ścierniska rzepaku” – dodaje rolnik.
Dopasowanie szerokości roboczej
Wybór wału o szerokości 9,40 m nie był przypadkowy. Trzy przejazdy takiej maszyny dają 28,2 m, co idealnie pokrywa się z 28-metrowymi ścieżkami opryskiwacza w gospodarstwie. Dzięki temu rolnik może efektywnie wykorzystać sprzęt bez zbędnych nakładek.
Więcej o maszynach i technologii uprawy w gospodarstwie Roberta Szymczaka można zobaczyć w materiale wideo dostępnym w źródle.
