Skutki kwietniowych przymrozków w sadownictwie
Utrzymujące się przez kilka kolejnych nocy ujemne temperatury doprowadziły do katastrofalnych zniszczeń na plantacjach czarnej porzeczki w wielu regionach Polski. Według wstępnych szacunków, straty w niektórych gospodarstwach sięgają nawet 80-90% tegorocznych plonów. Najbardziej ucierpiały plantacje w województwach lubelskim, łódzkim i mazowieckim, gdzie słupki rtęci spadały miejscami do -10°C.
Damian Palus, współwłaściciel Gospodarstwa Sadowniczego Bracia Palus, w rozmowie z naszym portalem przyznał, że skala zniszczeń jest porażająca. „To najgorsze przymrozki, jakie pamiętam od lat. Młode zawiązki i kwiaty są całkowicie zniszczone. W niektórych kwaterach nie ma praktycznie nic do zbioru” – powiedział Palus. Dodał, że straty materialne idą w setki tysięcy złotych, a dla wielu mniejszych gospodarstw może to oznaczać bankructwo.
Dlaczego przymrozki są tak groźne dla porzeczek?
Czarna porzeczka jest rośliną szczególnie wrażliwą na wiosenne spadki temperatury. Jej kwiaty i młode zawiązki owoców ulegają uszkodzeniu już przy -2°C, a przy -4°C straty są masowe. Tegoroczne przymrozki, które wystąpiły po okresie wyjątkowo ciepłego marca, pobudziły rośliny do szybszego wegetacji, co zwiększyło ich podatność na mróz. Eksperci z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach szacują, że średnia krajowa produkcja czarnej porzeczki w 2025 roku może spaść o 30-40% w porównaniu do roku ubiegłego.
„W ciągu ostatnich 10 lat wiosenne przymrozki stały się jednym z głównych czynników ryzyka w uprawie owoców miękkich. Rolnicy coraz częściej inwestują w systemy przeciwprzymrozkowe, takie jak zraszacze czy ogrzewanie plantacji, ale nie każdego stać na taki wydatek” – komentuje dr hab. Anna Kowalczyk, specjalistka ds. sadownictwa.
Jakie są perspektywy dla rynku porzeczek?
Zmniejszenie podaży czarnej porzeczki prawdopodobnie przełoży się na wzrost cen skupu. W ubiegłym roku ceny wahały się w granicach 3-5 zł za kilogram, ale analitycy przewidują, że w sezonie 2025/2026 mogą one wzrosnąć nawet do 7-9 zł. To z kolei uderzy w przetwórców i producentów soków, dżemów oraz mrożonek. Polska jest największym producentem czarnej porzeczki w Unii Europejskiej, odpowiadając za około 40% unijnych zbiorów. Każdy spadek produkcji ma więc wpływ na cały rynek wspólnotowy.
Sadownicy apelują do rządu o uruchomienie pomocy klęskowej oraz uproszczenie procedur szacowania strat. Wiele gospodarstw już teraz zmaga się z rosnącymi kosztami energii i nawozów, a utrata plonów może pogłębić kryzys w branży. W najbliższych dniach komisje wojewódzkie rozpoczną wizje lokalne, aby oszacować rzeczywistą skalę zniszczeń.
Foto: images.pexels.com
