Uszkodzenie sieczkarni przez metalowe elementy
Podczas zbioru kukurydzy w powiecie świeckim (województwo kujawsko-pomorskie) doszło do poważnego uszkodzenia sieczkarni. Metalowe elementy, nazywane przez rolników „złotymi kolbami”, dostały się do maszyny, powodując szkody. Właściciel sieczkarni, Mariusz, poinformował, że do zdarzenia doszło w czwartek 8 października 2026 roku. Rolnik podejrzewa, że metalowe części mogły być przywiązane do łodyg kukurydzy, ale nie zauważył ich przed wjazdem maszyny w pole. „Pewnie do łodyg, ale zobaczyłem je dopiero, jak już przeszło wszystko przez sieczkarnię” – relacjonuje. „Znaleźliśmy cztery czy tam pięć kawałeczków. Był to metal kolorowy, którego detektor metalu nam nie wykrywa” – dodaje.
Skala strat i nagroda za wskazanie sprawcy
Na razie nie wiadomo, ile dokładnie metalowych elementów znajdowało się w polu ani czy wszystkie udało się odnaleźć. Koszt naprawy nie został jeszcze oszacowany – rolnik czeka na wycenę rzeczoznawcy. W nagraniu opublikowanym przez Macieja Z. pojawiła się kwota 30–40 tys. zł, dotycząca kosztu stalnicy i gniotownika, ale właściciel maszyny podkreśla, że to nie jest ostateczna wycena. Mariusz wyznaczył nagrodę w wysokości 10 tys. zł za pomoc w ustaleniu osoby odpowiedzialnej za umieszczenie metalu w kukurydzy. Maciej zadeklarował dodatkowo 1000 zł od siebie za wskazanie konkretnej osoby wraz z dowodami. Sprawa została zgłoszona na policję.
Zagrożenie dla ludzi i wcześniejsze doświadczenia
Maciej, który kilka dni wcześniej pracował przy tej samej sieczkarni, zwrócił uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo dla ludzi. Podczas zbioru zdarza mu się cofać ciągnikiem za sieczkarnią, aby ułatwić napełnianie przyczepy. Gdyby metalowy element został wyrzucony w jego kierunku, mógłby stanowić poważne zagrożenie. „Gdyby to się wydarzyło, jak ja jechałem, to pewnie byśmy mogli nie rozmawiać teraz, tak naprawdę” – mówił w nagraniu. Właściciel sieczkarni przyznaje, że to nie pierwszy taki przypadek. Około 8 lat temu dwukrotnie natrafił na „złote kolby”, po czym zrezygnował z pracy sieczkarnią. Teraz do niej wrócił, ale problem ponownie się pojawił. Ryzyko związane z metalowymi elementami w kukurydzy nie ogranicza się tylko do strat materialnych – podczas zbioru przy maszynach pracują ludzie, którzy mogą znaleźć się na drodze wyrzucanego z dużą siłą metalu.
