Lipcowa pogoda jak jesień: chłód, deszcz i wiatr utrzymają się w całej Polsce

Lipcowa pogoda jak jesień: chłód, deszcz i wiatr utrzymają się w całej Polsce

Choć kalendarz wskazuje środek lata, aura w Polsce w czwartek 11 lipca przypomina raczej koniec września. Nad krajem utrzymuje się chłodne powietrze, które przynosi przelotne opady, miejscami burze, a porywisty wiatr dodatkowo obniża temperaturę odczuwalną. Najtrudniejsze warunki prognozowane są na wschodzie i północnym wschodzie, gdzie opady mogą być najintensywniejsze.

Chłód jak jesienią – temperatura odczuwalna tylko około 10°C

Już od rana widać wyraźny podział pogodowy. Na wschodzie i północnym wschodzie dominują chmury z przelotnym deszczem, podczas gdy w głębi kraju aura jest nieco spokojniejsza, ale wciąż daleka od letniego ciepła. Najbardziej dokuczliwa jest niska temperatura odczuwalna – w wielu regionach, zwłaszcza przy większym zachmurzeniu i silniejszych podmuchach wiatru, wynosi ona zaledwie około 10°C. To wartości typowe dla jesieni, a nie lipca. Nawet tam, gdzie pojawiają się przejaśnienia, wiatr skutecznie odbiera ciepło, a chwilowe rozpogodzenia nie poprawiają ogólnego komfortu.

Deszcz wraca nad wiele regionów – najwięcej opadów na wschodzie

Najbardziej deszczowa część dnia zapowiada się na wschodzie i północnym wschodzie Polski. Tam chmur jest najwięcej i tam należy spodziewać się częstszych, przelotnych opadów. Prognozowane sumy opadów na wschód od linii Wisły wynoszą przeważnie od 5 do 10 mm, ale lokalnie może spaść do 15 mm. Choć nie są to wartości ekstremalne, w połączeniu z chłodem, wiatrem i dużym zachmurzeniem pogoda będzie wyjątkowo nieprzyjemna. W pozostałych regionach możliwa jest mieszanka słońca, chmur i lokalnych opadów. Najkorzystniej sytuacja wygląda na zachodzie kraju oraz na Kujawach, gdzie prognozowane są większe rozpogodzenia i okresy bez deszczu.

Możliwe burze, ale bez gwałtownego charakteru

Na wschodzie i północnym wschodzie punktowo mogą pojawić się również burze. Według prognoz nie powinny mieć gwałtownego przebiegu, ale lokalnie mogą przynieść intensywniejszy deszcz i chwilowe pogorszenie warunków. Dla rolników oznacza to konieczność bieżącego monitorowania sytuacji – nawet słabsza burza może być groźna podczas pracy maszynami rolniczymi na otwartych przestrzeniach.

Wiatr potęguje chłód – nad morzem porywy do 70 km/h

Drugim poważnym problemem jest wiatr. Powieje głównie z północnego zachodu i zachodu, przeważnie umiarkowanie, ale okresami dość silnie. Porywy w wielu miejscach osiągną od 40 do 60 km/h. Najmocniej powieje nad Zatoką Gdańską, gdzie lokalnie wiatr może rozpędzać się do około 70 km/h. Takie warunki potęgują odczucie zimna i mogą utrudniać prace gospodarskie, zwłaszcza przy zbiorach, załadunku słomy, transporcie czy pracach przy lekkich konstrukcjach i osłonach.

Zachód i Kujawy z najlepszą pogodą, ale bez letniego przełomu

Najspokojniejszej aury można spodziewać się na zachodzie Polski oraz na Kujawach. Tam prognozowane są rozpogodzenia i większa szansa na dzień bez opadów. Nie będzie to jednak pełny powrót lata – temperatura nadal pozostanie niższa niż oczekiwalibyśmy o tej porze roku, a wiatr będzie odczuwalny. Nawet w regionach z lepszą pogodą trudno mówić o typowo wakacyjnych warunkach.

Biomet niekorzystny na wschodzie – pogoda może dać się we znaki

Na wschodzie i północnym wschodzie kraju warunki biometeorologiczne będą niekorzystne. Chłód, wilgoć, wiatr i zmienne ciśnienie mogą powodować senność, rozdrażnienie, bóle głowy oraz spadek koncentracji. W pozostałej części kraju biomet ma być przeważnie neutralny, choć odczuwalny chłód i silniejsze podmuchy wiatru również mogą wpływać na samopoczucie.

Rolnicy muszą uważać – taka pogoda komplikuje prace polowe

Obecna aura jest szczególnie kłopotliwa dla gospodarstw przygotowujących się do intensywnych prac żniwnych lub tych, które już je rozpoczęły. Przelotne opady utrzymują wilgoć w łanie, pogarszają warunki wjazdu na pola i mogą opóźniać zbiór. Problemem jest także wiatr, który z jednej strony pomaga przesuszać rośliny po opadach, ale z drugiej może utrudniać bezpieczną pracę maszyn, transport oraz zabiegi ochronne. Przy tak zmiennej pogodzie decyzje o wyjeździe w pole trzeba podejmować ostrożnie, najlepiej po sprawdzeniu lokalnych radarów opadów.

Lato zniknęło z map – na horyzoncie brak szybkiej poprawy

Czwartek upłynie pod znakiem chłodnej, zmiennej i miejscami deszczowej pogody. Najgorzej będzie na wschodzie i północnym wschodzie, gdzie opadów ma być najwięcej, a lokalnie możliwe są również burze. Na zachodzie i Kujawach aura będzie spokojniejsza, ale nawet tam trudno mówić o letnim komforcie. Porywisty wiatr i niska temperatura odczuwalna sprawią, że Polska nadal pozostanie pod wpływem jesiennej pogody. Na wyraźne ocieplenie i stabilizację trzeba jeszcze poczekać.

Fot. Unsplash / Michał Franczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *