Kontrola graniczna wstrzymuje ukraiński transport jaj. Ponad 300 tysięcy sztuk nielegalnie oznakowanych

Inspekcja jakości zatrzymuje masowy transport jaj z Ukrainy

Podczas rutynowej kontroli granicznej, służby inspekcji jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (IJHARS) wstrzymały duży transport świeżych jaj kurzych pochodzących z Ukrainy. Łączna liczba zatrzymanych jaj przekracza 300 tysięcy sztuk. Decyzja o wstrzymaniu całej partii towaru zapadła w związku ze stwierdzonymi poważnymi nieprawidłowościami w oznakowaniu produktu, które uniemożliwiają jego legalne wprowadzenie na rynek krajowy Rzeczypospolitej Polskiej.

Przyczyny zatrzymania: nieprawidłowe oznakowanie

Jak wynika z informacji przekazanych przez inspektorów, głównym problemem były błędy w obowiązkowych oznaczeniach. Zgodnie z prawem unijnym i krajowym, każde jajo wprowadzane do obrotu detalicznego musi być wyraźnie oznaczone kodem, który określa m.in.:

    • Metodę chowu (0 – ekologiczny, 1 – wolny wybieg, 2 – ściółkowy, 3 – klatkowy).
    • Kod państwa członkowskiego UE lub kraju trzeciego pochodzenia.
    • Weterynaryjny numer identyfikacyjny zakładu pakowania.

W przypadku zatrzymanego transportu, oznaczenia były niekompletne, nieczytelne lub niezgodne z wymogami, co uniemożliwiało konsumentom i organom kontrolnym prześledzenie pochodzenia produktu oraz weryfikację warunków, w jakich były utrzymywane nioski.

„Podstawowym wymogiem jest zapewnienie pełnej przejrzystości łańcucha dostaw. Nieprawidłowe oznakowanie jaj jest poważnym naruszeniem, które podważa zaufanie konsumenta i stwarza ryzyko nieuczciwej konkurencji dla polskich producentów, którzy stosują się do rygorystycznych norm” – komentuje rzecznik IJHARS.

Konsekwencje dla importera i rynek jajeczny

Importer, którego tożsamość nie została ujawniona, poniesie bezpośrednie konsekwencje finansowe związane z wstrzymaniem towaru. Partia jaj nie zostanie dopuszczona do obrotu na terenie Polski. Może zostać poddana rektyfikacji (poprawieniu oznakowania) pod ścisłym nadzorem, wyeksportowana poza UE lub – w ostateczności – zutylizowana.

Incydent ten ma szerszy kontekst na dynamicznie zmieniającym się rynku jaj w Europie Środkowo-Wschodniej. Po wybuchu wojny w Ukrainie, kraj ten stał się znaczącym eksporterem żywności do UE, w tym jaj. Podczas gdy import pomaga stabilizować ceny, inspekcje graniczne muszą szczególnie czujnie pilnować zasad sanitarnych, weterynaryjnych i oznakowania, aby chronić wspólny rynek i konsumentów.

Reakcja branży i perspektywy

Polscy producenci jaj od dawna zwracają uwagę na konieczność zapewnienia równych warunków konkurencji. Zdarzenia takie jak to potwierdzają potrzebę konsekwentnych kontroli. Dla konsumentów jest to sygnał, że system nadzoru nad żywnością działa, a produkty na sklepowych półkach muszą spełniać wszystkie, często bardzo szczegółowe, wymagania prawne.

Eksperci podkreślają, że podobne incydenty nie powinny być postrzegane jako bariera dla handlu, lecz jako element niezbędnego nadzoru, który w dłuższej perspektywie służy budowaniu zaufania do wszystkich produktów, niezależnie od ich pochodzenia.

Foto: www.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *