Inwestycja w biogazownię rolniczą to kluczowy krok w kierunku zielonej transformacji i dywersyfikacji dochodów gospodarstwa. W obliczu zmieniających się przepisów i rosnącego zapotrzebowania na odnawialne źródła energii, wielu rolników zastanawia się nad realnymi kosztami takiego przedsięwzięcia. Eksperci wskazują, że dla typowej instalacji o mocy 500 kW, planowanej na 2026 rok, nakłady inwestycyjne oraz późniejsze koszty operacyjne są kluczowe dla oceny opłacalności.
Koszt inwestycji: od 12 do 20 milionów złotych
Jak wyjaśnia Sylwia Koch-Kopyszko, prezes Stowarzyszenia Zielony Gaz dla Klimatu, budowa biogazowni rolniczej o mocy 500 kW to poważna inwestycja kapitałowa. Szacunkowy koszt mieści się w szerokim przedziale od 12 do nawet 20 milionów złotych. Rozpiętość ta wynika z wielu czynników, takich jak:
- wybór technologii i konkretnego dostawcy instalacji,
- koszty przygotowania terenu i niezbędnej infrastruktury,
- ceny komponentów w momencie realizacji zamówienia,
- indywidualne uwarunkowania lokalizacyjne i logistyczne.
Warto zaznaczyć, że na ostateczną kwotę wpływają również procedury administracyjne, w tym uzyskanie wymaganych pozwoleń, które mogą wydłużyć czas realizacji i podnieść koszty.
Roczne koszty utrzymania: 5-8% wartości inwestycji
Koszty nie kończą się na etapie budowy. Sylwia Koch-Kopyszko podkreśla, że roczne wydatki związane z eksploatacją biogazowni mogą sięgać od 5 do 8% jej wartości inwestycyjnej. Dla instalacji wycenionej na 15 mln zł oznacza to roczny koszt operacyjny w granicach 750 tys. do 1,2 mln zł. W skład tych kosztów wchodzą m.in.:
- zakup i transport substratów (np. kiszonki z kukurydzy, gnojowicy, odpadów z przemysłu rolno-spożywczego),
- prace serwisowe i konserwacyjne,
- koszty personalne (obsługa techniczna),
- ubezpieczenie,
- zużycie energii własnej.
Gdzie tkwi klucz do opłacalności? Ciepło i poferment
Ekspertka jednoznacznie wskazuje, że sama sprzedaż energii elektrycznej może nie wystarczyć, aby inwestycja zwróciła się w satysfakcjonującym czasie. „Kluczowe dla opłacalności jest zagospodarowanie ciepła i pofermentu” – podkreśla prezes Koch-Kopyszko.
Zagospodarowanie ciepła polega na wykorzystaniu energii termicznej, która jest produktem ubocznym wytwarzania prądu w silniku kogeneracyjnym. Może ono zasilać suszarnie, ogrzewać budynki gospodarcze lub być odsprzedawane do lokalnej sieci ciepłowniczej, generując dodatkowe, stabilne przychody.
Równie ważny jest poferment, czyli pozostałość po procesie fermentacji metanowej. Jest to wysokiej jakości nawóz organiczny, bogaty w składniki pokarmowe, który można wykorzystać na polach własnego gospodarstwa, znacząco redukując koszty zakupu nawozów mineralnych, lub sprzedać okolicznym rolnikom.
Perspektywa na 2026 rok
Planując inwestycję na 2026 rok, należy brać pod uwagę dynamiczny rynek. Ceny komponentów, dostępność dotacji (np. z programów krajowych lub unijnych) oraz kształtujący się system wsparcia dla OZE będą miały decydujący wpływ na finalną kalkulację. Długoterminowa opłacalność biogazowni będzie zależała od umiejętności maksymalnego wykorzystania wszystkich produktów instalacji: energii elektrycznej, ciepła i naturalnego nawozu.
Podsumowując, biogazownia rolnicza to inwestycja wymagająca znacznego kapitału początkowego i starannego zarządzania kosztami operacyjnymi. Jednak dzięki kompleksowemu zagospodarowaniu ciepła i pofermentu, może stać się nie tylko źródłem czystej energii, ale także istotnym, stabilnym filarem dochodów nowoczesnego gospodarstwa rolnego.
Foto: images.pexels.com
