Kolejne ogniska wirusa H5N1 w polskich fermach
Główny Inspektorat Weterynarii poinformował o wykryciu pięciu nowych ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków. W trzech przypadkach wirus zaatakował ogromne stada, co zmusza hodowców do wybicia niemal 1,7 miliona sztuk drobiu. To największa liczba od początku roku i sygnał, że sytuacja w kraju wymaga natychmiastowych działań.
Eksperci wskazują, że wirus H5N1 rozprzestrzenia się głównie przez dzikie ptaki, a ogniska pojawiają się w regionach o dużej koncentracji ferm. W tym roku odnotowano już ponad 30 przypadków w różnych województwach, a straty ekonomiczne szacuje się na setki milionów złotych. Hodowcy obawiają się dalszego wzrostu cen jaj i mięsa drobiowego, które w ostatnich miesiącach i tak podrożały o 15-20%.
„Musimy wzmocnić bioasekurację i monitorować migracje ptaków, by zapobiec kolejnym ogniskom” – mówi prof. Andrzej Kowalski, weterynarz z Instytutu Weterynarii w Puławach.
Inspektorzy weterynarii apelują o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, w tym ograniczenie kontaktu z dzikim ptactwem i dezynfekcję sprzętu. W przypadku wykrycia objawów choroby, takich jak nagłe padnięcia czy spadek nieśności, należy niezwłocznie zgłosić to do powiatowego lekarza weterynarii.
Wirus grypy ptaków jest groźny nie tylko dla ptaków, ale też dla ludzi, choć przypadki transmisji na człowieka są rzadkie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) monitoruje sytuację i zaleca unikanie kontaktu z chorymi ptakami. W Polsce dotychczas nie stwierdzono zakażeń u ludzi.
Foto: images.pexels.com

