Opóźnienia w dopłatach do nawozów – co wiemy?
Rolnicy w Polsce z niepokojem obserwują przeciągający się proces uruchomienia dopłat do nawozów. Mimo wcześniejszych zapowiedzi ze strony Ministerstwa Rolnictwa, które już w kwietniu informowało o przygotowywaniu programu, termin wypłat oddala się. Kluczowym powodem jest brak decyzji Komisji Europejskiej w sprawie podziału 540 mln euro z rezerwy rolnej.
Stanowisko Komisji Europejskiej
Jak poinformowała Louise Bogey, rzeczniczka KE ds. rolnictwa, propozycja wykorzystania środków zostanie poddana pod głosowanie państw członkowskich w połowie lipca w Komitecie ds. Wspólnej Organizacji Rynków. Dopiero wtedy poznamy krajowe koperty finansowe. Ostateczne przyjęcie planowane jest na koniec lipca 2026 r. Oznacza to, że polscy rolnicy na konkretne informacje muszą poczekać jeszcze co najmniej kilka tygodni.
Krajowe możliwości wsparcia
Warto przypomnieć, że od 29 kwietnia 2026 r. obowiązują tymczasowe unijne ramy pomocy państwa METSAF, które pozwalają krajom członkowskim na uruchamianie własnych programów rekompensujących wzrost kosztów nawozów. Z tej możliwości skorzystały już Hiszpania, Francja i Grecja. Polska teoretycznie mogłaby pójść ich śladem, jednak resort rolnictwa jak dotąd nie przedstawił takiego programu. Rząd rozważa dopłaty w wysokości około 300 zł/ha, ale ostateczna stawka będzie zależeć od wysokości unijnego wsparcia. Do unijnych pieniędzy Polska będzie mogła dołożyć nawet dwukrotność tej kwoty ze środków krajowych.
Konsekwencje dla rolników
Opóźnienia w dopłatach oznaczają, że wielu rolników wstrzymuje się z zakupem nawozów, licząc na wsparcie. Tymczasem ceny nawozów pozostają wysokie, a sezon siewów zbóż ozimych i rzepaku zbliża się wielkimi krokami. KE podkreśla, że celem jest wypłata pomocy jeszcze przed rozpoczęciem tych siewów, ale czy uda się dotrzymać terminu – pozostaje pytaniem otwartym.
