oilseed rape field

Co gryzie rzepak? Nie wszystkie szkodniki można zwalczyć opryskiem

Rzepak ozimy, będący kluczową rośliną oleistą w polskim rolnictwie, każdego roku staje przed poważnym wyzwaniem ochrony przed licznymi agrofagami. Podczas gdy większość producentów skupia się na zwalczaniu owadów za pomocą insektycydów, istnieje cała kategoria szkodników, na które opryski są całkowicie nieskuteczne. Mowa o zwierzynie płowej, dla której plantacje rzepaku stanowią atrakcyjne żerowisko, szczególnie w okresach niedoboru naturalnej paszy.

Nie tylko mszyce i chowacze

Standardowy program ochrony rzepaku koncentruje się na takich szkodnikach jak: chowacz czterozębny, chowacz podobnik, słodyszek rzepakowy czy mszyce. Są to organizmy, które można kontrolować za pomocą odpowiednio dobranych i terminowo zastosowanych środków ochrony roślin. Jednakże, gdy na polu pojawiają się sarny, jelenie czy dziki, klasyczna chemia rolnicza okazuje się bezradna. Szkody wyrządzone przez te zwierzęta mogą być nie tylko rozległe, ale i całkowicie niweczyć potencjał plonotwórczy plantacji.

Co przyciąga zwierzęta na plantacje rzepaku?

Rzepak ozimy, zwłaszcza jesienią i wczesną wiosną, oferuje zwierzętom leśnym i polnym bogate źródło łatwo dostępnego, wysokoenergetycznego pokarmu. Młode, soczyste liście zawierają dużo białka i cukrów, stanowiąc atrakcyjną alternatywę dla przesuszonej runi leśnej czy łąk. Zimą, gdy pokrywa śnieżna uniemożliwia żerowanie, wyrośnięty rzepak, często wystający ponad śnieg, staje się jedynym dostępnym zielonym pokarmem. Wiosną natomiast pąki kwiatowe i młode łuszczyny są niezwykle smakowite dla zwierzyny.

Najczęstsi „nieproszeni goście”

Do najpoważniejszych sprawców szkód w uprawach rzepaku należą:

  • Sarny: To najczęstszy intruz. Żerują zarówno jesienią, wyjadając rozety liściowe, jak i wiosną, uszkadzając pąki kwiatowe.
  • Jelenie: W rejonach ich występowania potrafią dokonać prawdziwego spustoszenia na dużych obszarach, tratując i wyjadając rośliny.
  • Dziki: Choć rzadziej, również mogą wyrządzać szkody, ryjąc w poszukiwaniu innych pokarmów i niszcząc przy tym system korzeniowy roślin.
  • Zające: Mogie obgryzać młode rośliny, szczególnie w bezśnieżne zimy.

Metody ochrony przed zwierzyną płową

Ponieważ opryski chemiczne są wykluczone, rolnicy muszą sięgać po inne, często bardziej pracochłonne i kosztowne metody. Do najskuteczniejszych należą metody mechaniczne i odstraszające.

Ogrodzenia elektryczne to jedna z najskuteczniejszych form zabezpieczenia. Niski płot z dwóch lub trzech drutów, pod napięciem, skutecznie zniechęca sarny i jelenie do wchodzenia na pole. Kluczowe jest jego poprawne zamontowanie i utrzymanie napięcia, zwłaszcza w okresie wzmożonej presji ze strony zwierząt.

Repelenty (środki odstraszające) to preparaty o nieprzyjemnym dla zwierząt zapachu lub smaku, którymi opryskuje się lub smaruje rośliny bądź rozkłada wokół pola. Ich skuteczność bywa zmienna i zależy od warunków atmosferycznych (deszcz zmywa preparat) oraz przyzwyczajenia się zwierząt do zapachu.

Odstraszacze akustyczne i wizualne, takie jak fladry (kolorowe tasiemki), odblaski, puszki na wietrze czy urządzenia emitujące dźwięki (w tym ultradźwięki) lub światło, mogą działać doraźnie. Zwierzęta jednak szybko się do nich przyzwyczajają, jeśli nie są połączone z negatywnym doświadczeniem.

Skuteczna ochrona plantacji rzepaku przed zwierzyną łowną wymaga zintegrowanego podejścia, łączącego różne metody i ich rotację, aby zwierzęta nie miały szansy się do nich przyzwyczaić.

Aspekty prawne i współpraca z kołami łowieckimi

W Polsce zwierzyna płowa podlega ustawie Prawo łowieckie i jest własnością Skarbu Państwa. Rolnicy, którzy ponieśli szkody łowieckie, mają prawo do odszkodowania od właściwego koła łowieckiego. Proces ten wymaga zgłoszenia szkody w określonym terminie i z udziałem przedstawiciela koła. Współpraca z lokalnym kołem łowieckimi może również zaowocować lepszym zarządzaniem populacją zwierząt w okolicy, np. poprzez dokarmianie w lesie, które może odciągnąć je od pól uprawnych.

Podsumowując, ochrona rzepaku ozimego to nie tylko walka z owadami i chorobami grzybowymi. Równie istotnym, a często bagatelizowanym wyzwaniem, jest zabezpieczenie plantacji przed szkodami wyrządzanymi przez duże ssaki. Skuteczne zarządzanie tym ryzykiem wymaga od rolnika wiedzy, konsekwencji i często inwestycji w środki mechaniczne, będące jedyną realną obroną przed tymi szczególnymi „szkodnikami”, na które nie ma zarejestrowanego oprysku.

Foto: pliki.farmer.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *