apple orchard Poland

Bruksela naciska na Brazylię w sprawie polskich jabłek. Sadownicy zachowują ostrożność

Komisja Europejska podjęła działania dyplomatyczne, aby przekonać Brazylię do otwarcia swojego rynku na import jabłek z Polski. Po latach starań i formalnych wniosków eksportowych, Bruksela stara się przełamać opór brazylijskich władz, które powołują się na obawy fitosanitarne. Dla polskich sadowników, którzy od dawna zabiegają o dostęp do tego perspektywicznego rynku, jest to sygnał nadziei, ale jednocześnie realia gospodarcze studzą entuzjazm.

Brazylia, będąc jednym z największych producentów owoców na świecie, tradycyjnie chroni swój rynek przed zagraniczną konkurencją. W przypadku jabłek, głównym argumentem strony brazylijskiej jest ryzyko wprowadzenia szkodników, takich jak owocówka jabłkóweczka czy bakteria ognistej zarazy. Eksperci wskazują jednak, że polskie sady spełniają rygorystyczne normy unijne, a dodatkowo stosują nowoczesne metody ochrony roślin, co minimalizuje to ryzyko.

Jak podkreśla dr Jan Kowalski, ekspert ds. międzynarodowego handlu rolnego z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa, „otwarcie rynku brazylijskiego mogłoby być przełomem dla polskich sadowników, szczególnie w kontekście spadających cen na rynkach europejskich”. Z drugiej strony, tegoroczne przymrozki, które nawiedziły Polskę w kwietniu i maju, spowodowały znaczne straty w sadach. Według wstępnych szacunków, zbiory jabłek mogą być o 15–20% niższe niż w poprzednim roku, co ogranicza możliwości eksportowe.

Negocjacje między KE a Brazylią toczą się w szerszym kontekście unijnej strategii dywersyfikacji rynków zbytu dla produktów rolnych. W ostatnich latach podobne rozmowy prowadzono m.in. z Indiami, Chinami i Wietnamem. Eksperci zwracają uwagę, że sukces w Brazylii mógłby otworzyć drogę dla innych owoców z Polski, takich jak gruszki czy śliwki.

Polscy sadownicy, choć z nadzieją patrzą na działania Brukseli, pozostają realistami. „Procedury fitosanitarne w Brazylii są bardzo skomplikowane, a dodatkowo kraj ten preferuje własne odmiany jabłek. Bez odpowiedniego wsparcia promocyjnego i dostosowania do lokalnych gustów, wejście na ten rynek może być trudne” – zauważa Marek Nowak, sadownik z Lubelszczyzny. Tymczasem Komisja Europejska zapowiada dalsze naciski, licząc na przełom jeszcze w tym roku.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *