Branża ochrony roślin apeluje o zmiany w systemie rejestracji
Podczas panelu dyskusyjnego poświęconego wpływowi zmian klimatu na sektor rolny, który odbył się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC), przedstawiciele przemysłu ochrony roślin zwrócili uwagę na narastające problemy związane z procesem dopuszczania nowych substancji aktywnych do obrotu. Według danych przytoczonych przez uczestników debaty, od 2019 roku z unijnego rynku wycofano aż 84 substancje czynne, podczas gdy liczba nowo rejestrowanych preparatów jest znikoma. Taka sytuacja, zdaniem ekspertów, stawia rolników i ogrodników w trudnej pozycji, ograniczając ich możliwości skutecznej ochrony upraw przed szkodnikami i chorobami.
Głos z Ministerstwa Rolnictwa
W odpowiedzi na te obawy, dyrektorka Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiedziała prace nad uproszczeniem procedur rejestracyjnych. Podkreśliła, że resort dostrzega potrzebę znalezienia równowagi między wymogami środowiskowymi a potrzebami producentów rolnych. Jak stwierdziła, kluczowe jest przyspieszenie procesów oceny bezpieczeństwa nowych substancji, aby rolnicy mieli dostęp do nowoczesnych i skutecznych narzędzi ochrony roślin, które spełniają rygorystyczne normy unijne.
Ryzyko dla bezpieczeństwa żywnościowego i wzrost szarej strefy
Eksperci uczestniczący w debacie ostrzegali, że brak dostępu do legalnych środków ochrony roślin może prowadzić do poważnych konsekwencji. Należą do nich nie tylko spadki plonów i pogorszenie jakości żywności, ale również wzrost nielegalnego obrotu pestycydami. Szacuje się, że w Unii Europejskiej około 14% rynku stanowią środki nielegalne, które często są gorszej jakości, nieprzebadane i mogą stanowić zagrożenie zarówno dla zdrowia ludzi, jak i dla środowiska. Dodatkowo, w obliczu zmian klimatu, presja ze strony agrofagów wzrasta, co czyni problem jeszcze bardziej palącym.
Wielu rolników, nie mając dostępu do zarejestrowanych substancji, może sięgać po preparaty z niepewnych źródeł lub stosować je w nieodpowiedni sposób, co zwiększa ryzyko skażenia gleby i wód gruntowych. Dlatego, zdaniem uczestników kongresu, konieczne jest nie tylko uproszczenie procedur, ale także wzmocnienie systemu kontroli i edukacji wśród producentów rolnych.
Kontekst unijny i wyzwania dla Polski
Polska, jako jeden z największych producentów rolnych w UE, szczególnie odczuwa skutki wycofywania substancji czynnych bez wprowadzania ich odpowiedników. Wiele z nich było stosowanych w uprawach sadowniczych i warzywniczych, które są kluczowe dla polskiego eksportu. Przykładem może być wycofanie niektórych fungicydów stosowanych w ochronie jabłoni, co zmusza sadowników do poszukiwania droższych lub mniej skutecznych alternatyw. Długoterminowo może to wpłynąć na konkurencyjność polskich produktów na rynkach zagranicznych.
Podczas debaty podnoszono również kwestię konieczności zwiększenia nakładów na badania nad nowymi, biologicznymi i selektywnymi środkami ochrony roślin, które byłyby bezpieczne dla owadów zapylających i innych organizmów pożytecznych. W tym kontekście zapowiedź ministerstwa dotycząca uproszczeń rejestracyjnych może być pierwszym krokiem w kierunku poprawy sytuacji.
Foto: images.pexels.com
