Rejestr środków ochrony roślin: prawie 3 tys. produktów, ale dostępność handlowa spada

Stan rejestru środków ochrony roślin w Polsce

Podczas 64. Ogólnopolskiej Konferencji Ochrony Roślin Sadowniczych przedstawiono aktualne dane dotyczące rejestru prowadzonego przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Z informacji przekazanych przez Małgorzatę Flaszkę, dyrektor Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin w MRiRW, wynika, że w oficjalnym rejestrze znajduje się obecnie blisko 3 tysiące środków ochrony roślin. Produkty te opierają się na 288 zarejestrowanych substancjach czynnych, które stanowią chemiczną podstawę ich działania.

Dynamika zmian w rejestrze

Rok 2025 przyniósł znaczną aktywność w zakresie aktualizacji rejestru. „Wydaliśmy 263 nowe zezwolenia na środki ochrony roślin, jednocześnie wycofując 68 dotychczasowych” – poinformowała dyrektor Flaszka. Ta dynamika wskazuje na ciągły proces unowocześniania oferty, dostosowywania jej do zmieniających się potrzeb rolników, wymogów agrotechnicznych oraz, co niezwykle istotne, do coraz surowszych regulacji unijnych dotyczących bezpieczeństwa i wpływu na środowisko.

Wydaliśmy 263 nowe zezwolenia na środki ochrony roślin, jednocześnie wycofując 68 dotychczasowych – podkreśliła Małgorzata Flaszka z MRiRW.

Widoczna dysproporcja: rejestr a rynek

Kluczowym wnioskiem z konferencji jest dostrzeżenie wyraźnej rozbieżności między liczbą produktów w rejestrze a tymi faktycznie dostępnymi dla rolników i sadowników. W obrocie handlowym dostępnych jest jedynie około połowy ze zarejestrowanych środków. Oznacza to, że pomimo teoretycznie szerokiej oferty liczącej niemal 3000 pozycji, praktyczny wybór dla producentów rolnych jest znacznie ograniczony.

Przyczyny ograniczonej dostępności

Eksperci wskazują na kilka głównych przyczyn tej sytuacji:

    • Koszty utrzymania rejestracji – producenci często rezygnują z przedłużania zezwoleń na mniej popularne lub starsze produkty, gdyż koszty procedur i badań przewyższają spodziewane zyski.
    • Restrykcyjne unijne przepisy – wycofywanie kolejnych substancji czynnych z listy dopuszczonych (tzw. proces „cut-off”) automatycznie powoduje znikanie z rynku wszystkich środków, które je zawierały.
    • Konsolidacja rynku i strategie firm – koncerny chemiczne skupiają się na promocji i dystrybucji flagowych, nowoczesnych produktów, wycofując z obrotu te o mniejszej rentowności.
    • Wymagania integrowanej ochrony roślin – nacisk na metody niechemiczne sprawia, że popyt na niektóre tradycyjne środki maleje.

    Implikacje dla rolnictwa

    Ta luka między rejestrem a rynkiem ma bezpośrednie konsekwencje dla polskiego rolnictwa, a zwłaszcza dla sadownictwa, które było tematem konferencji. Ograniczony wybór środków może prowadzić do:

    • Zwiększonego ryzyka uodparniania się agrofagów (chorób, szkodników, chwastów) na stosowane substancje, z powodu częstszego wykorzystywania tej samej, wąskiej grupy produktów.
    • Trudności w zwalczaniu niektórych, mniej powszechnych patogenów, dla których dedykowane środki przestały być dostępne.
    • Wzrostu kosztów produkcji, jeśli jedynymi dostępnymi rozwiązaniami są droższe, nowsze preparaty.

Przedstawione dane jasno pokazują, że liczby w oficjalnych rejestrach nie odzwierciedlają w pełni realiów, z jakimi mierzą się na co dzień producenci rolni. Konieczne staje się nie tylko śledzenie nowych rejestracji, ale także analiza trendów znikania produktów z rynku oraz poszukiwanie alternatywnych strategii ochrony roślin, które zapewnią stabilność i opłacalność produkcji w przyszłości.

Foto: www.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *