Nocny pożar w gospodarstwie
W nocy z 18 na 19 października w Sobieszynie (województwo lubelskie) wybuchł pożar w hali łukowej, w której przechowywano płody rolne oraz sprzęt rolniczy. Ogień pojawił się wewnątrz budynku, a jako pierwszy zajął się nim ciągnik marki Pronar. Właściciele gospodarstwa próbowali samodzielnie ugasić ogień, ale bez skutku.
Akcja strażaków
Na miejsce przybyły dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Rykach. W tym czasie działania gaśnicze rozpoczęli już druhowie z OSP w Ułężu. Strażacy skupili się na gaszeniu palącej się słomy w balotach oraz tlącego się zboża przechowywanego w big-bagach. Do akcji włączyły się kolejne jednostki OSP z Sobieszyna, Zosina i Lenda Ruskiego, które zapewniały zaopatrzenie wodne. Pożar udało się opanować, zapobiegając rozprzestrzenieniu się ognia na całą halę.
Straty i apel rolników
Mimo szybkiej akcji, ciągnik Pronar spłonął całkowicie. Dla właścicieli gospodarstwa to ogromny cios, ponieważ maszyna była wykorzystywana codziennie do prac polowych. – Nasze gospodarstwo to dorobek pokoleń, budowany ciężką pracą. Utrata ciągnika oznacza, że nie jesteśmy w stanie prowadzić dalszych prac – mówią poszkodowani. Rolnicy nie znają jeszcze decyzji ubezpieczyciela ani wyników postępowania policji. Aby móc kupić nowy ciągnik, uruchomili zbiórkę na portalu zrzutka.pl. Wpłaty można kierować pod adresem zbiórki.
Źródło: wrp.pl
Fot. Pexels / K
