Rzepak zyskuje dzięki ropie
Czwartkowa sesja na giełdach rolnych przyniosła mieszane nastroje. Najmocniej w górę poszedł rzepak – lutowy kontrakt na MATIF podrożał o 7 euro, do 547,25 euro za tonę. W trakcie sesji zwyżka sięgała nawet 12 euro. Impulsem były napięcia na Bliskim Wschodzie i obawy o dostawy ropy, co zwiększyło popyt na surowce oleiste wykorzystywane do biopaliw. Wzrosty odnotowano też na rynkach oleistych w Kanadzie i Malezji.
Pszenica z niewielkim wzrostem
Europejska pszenica zakończyła dzień skromnym wzrostem – grudniowy kontrakt zyskał 1,50 euro, osiągając 234,25 euro za tonę. Odbicie hamują słabsze nastroje na giełdzie CBOT w Chicago oraz niepewność w światowym handlu zbożem. Eksporterom z UE sprzyja osłabienie euro poniżej 1,12 USD, co poprawia konkurencyjność unijnego ziarna. Inwestorzy obserwują też sytuację polityczną we Francji i doniesienia o możliwym wznowieniu negocjacji pokojowych między Rosją a Ukrainą.
Kukurydza pod presją
Kukurydza ponownie straciła – marcowy kontrakt na MATIF spadł o 3,25 euro, do 265,25 euro za tonę. Powodem jest konkurencja ze strony tańszej pszenicy paszowej, którą odbiorcy mogą zastępować kukurydzę. Na notowania wpływa też postępujący skup w USA, gdzie rosnąca dostępność ziarna wywiera presję na ceny.
USA: słaby eksport pszenicy, mocna soja
Dane USDA pokazały duże różnice między rynkami. Sprzedaż eksportowa amerykańskiej pszenicy wyniosła zaledwie 240 tys. ton – najniżej od sześciu tygodni – co dodatkowo osłabiło notowania w Chicago. Kukurydza wypadła lepiej, z tygodniową sprzedażą 1,527 mln ton. Rekordowo mocne zainteresowanie dotyczyło soi – 2,841 mln ton, wspieranej zakupami z Chin, co zachęciło fundusze do większej aktywności.
Dlaczego zboże tanieje mimo problemów?
Producenci rolni coraz częściej pytają, dlaczego susze, problemy transportowe i zagrożenia eksportowe nie przekładają się na wzrost cen. Odpowiedź tkwi w dużym znaczeniu kapitału spekulacyjnego – fundusze inwestycyjne potrafią wywoływać silne ruchy cenowe, nawet gdy sytuacja podażowa się nie zmienia. Na wyceny wpływają też oczekiwania co do przyszłych zbiorów, popytu eksportowego i wydarzeń geopolitycznych.
Co dalej?
Najbliższe sesje pokażą, czy wzrosty rzepaku i skromne odbicie pszenicy się utrzymają. Rzepak pozostaje uzależniony od rynku ropy, a dla pszenicy i kukurydzy kluczowe będą kolejne dane eksportowe i tempo sprzedaży ziarna. Dla polskich rolników ważne jest, czy poprawa notowań na MATIF przełoży się na wyższe oferty krajowych skupów. Na razie rynek pozostaje niestabilny, a jedna wzrostowa sesja nie oznacza trwałego odwrócenia trendu.
