Europejski sektor trzody chlewnej stoi przed kolejnymi miesiącami niepewności. Z danych Eurostatu za czerwiec 2026 roku wynika, że pogłowie świń w Unii Europejskiej wyniosło 113,3 mln sztuk, co oznacza spadek o 1,1 proc. w ujęciu rocznym. Liczba loch zmniejszyła się jedynie o 0,1 proc., do około 8,8 mln sztuk. Oznacza to, że mimo trudnej sytuacji ekonomicznej potencjał produkcyjny gospodarstw pozostaje stabilny.
Więcej prosiąt, więcej świń na rynku
Szczególnie niepokojący dla perspektyw szybkiej poprawy cen jest wzrost pogłowia prosiąt o masie do 20 kg – aż o 7 proc. rok do roku. Znaczący wpływ na ten wynik miała Dania, gdzie odnotowano wyjątkowo wysoki szacunkowy wzrost. Większa liczba prosiąt oznacza, że w nadchodzących miesiącach na rynek trafi więcej świń przeznaczonych do tuczu i uboju, co może hamować wzrost cen.
Niska opłacalność produkcji
Zdaniem Aleksandra Dargiewicza z POLPIG kluczowym czynnikiem mogącym zmienić sytuację jest pogarszająca się rentowność. Niskie ceny świń i prosiąt przy wysokich kosztach pasz ograniczają marże hodowców. Jeśli straty utrzymają się dłużej, część producentów może zdecydować się na ograniczenie produkcji – poprzez zmniejszenie liczby pokryć, ograniczenie remontu stada czy szybsze brakowanie loch. Ze względu na cykl biologiczny skutki takich decyzji będą widoczne na rynku dopiero po kilku miesiącach.
Zróżnicowanie w Europie
Sytuacja w poszczególnych krajach UE jest coraz bardziej zróżnicowana. Hiszpania utrzymuje największy potencjał produkcyjny – liczba loch wzrosła tam o 2,6 proc., a pogłowie prosiąt o 8,4 proc. Z kolei w Holandii i Francji obserwuje się spadek zarówno całkowitego pogłowia świń, jak i liczby loch oraz prosiąt. Niemcy po latach głębokiej redukcji stad wykazują oznaki stabilizacji.
Polska: więcej świń, mniej prosiąt
W Polsce pogłowie świń wzrosło o 0,9 proc., osiągając 9,2 mln sztuk. Liczba loch utrzymała się na poziomie około 614 tys. sztuk, ale pogłowie prosiąt spadło o 3,8 proc. Oznacza to, że wzrost ogólnej liczby świń nie wynika ze zwiększenia krajowej produkcji prosiąt. Polska nadal koncentruje się na tuczu i pozostaje uzależniona od importu prosiąt z zagranicy. Odbudowa krajowego stada loch pozostaje kluczowym wyzwaniem strukturalnym.
Kiedy ceny mogą wzrosnąć?
Analiza POLPIG wskazuje na możliwość dwóch odmiennych okresów w 2027 roku. Pierwsza połowa może upłynąć pod znakiem wysokiej podaży i presji na ceny skupu. Dopiero w drugiej połowie roku, jeśli długotrwałe straty skłonią producentów do ograniczania stad, liczba świń przeznaczonych do uboju powinna stopniowo maleć. W takim scenariuszu możliwy jest wzrost cen żywca wieprzowego i stopniowa odbudowa rentowności gospodarstw. Nie jest to jednak przesądzone – wiele zależy od faktycznej skali redukcji produkcji oraz relacji między podażą a popytem na wieprzowinę.
Dla polskich hodowców najbliższe miesiące mogą być okresem dalszej presji finansowej, a szansa na poprawę pojawi się prawdopodobnie dopiero w drugiej połowie 2027 roku.
