UOKiK karze spółkę Nasz Prąd na 21,5 mln zł. Umowy z 21 niedozwolonymi klauzulami

UOKiK karze spółkę Nasz Prąd na 21,5 mln zł. Umowy z 21 niedozwolonymi klauzulami

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Tomasz Chróstny, wydał 7 października 2026 roku decyzję, w której uznał 21 postanowień umownych stosowanych przez spółkę Nasz Prąd za niedozwolone. Kara nałożona na przedsiębiorcę wynosi dokładnie 21 475 000 zł. Firma zajmuje się sprzedażą i montażem instalacji fotowoltaicznych, pomp ciepła, kotłów na pellet oraz kompleksową termomodernizacją budynków. Decyzja nie jest prawomocna – spółka może odwołać się do sądu.

Zmiana parametrów pompy ciepła po podpisaniu umowy

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych zapisów była możliwość zmiany mocy urządzenia, a co za tym idzie – jego ceny, już po zawarciu kontraktu. Firma zastrzegła sobie prawo do przeprowadzenia tzw. szczegółowej weryfikacji technicznej, która mogła skutkować korektą parametrów pompy ciepła. Klient nie miał jednak zagwarantowanego prawa odstąpienia od umowy, gdyby nowe warunki okazały się dla niego niekorzystne. W praktyce oznaczało to, że inwestor podpisywał dokumenty dotyczące konkretnego modelu i kwoty, a następnie dowiadywał się, że instalacja będzie miała inne parametry i wyższą cenę. Zdaniem UOKiK to profesjonalny wykonawca powinien przed podpisaniem umowy zweryfikować warunki techniczne budynku i prawidłowo dobrać urządzenie.

1000 zł kary za każdy dzień opóźnienia

Kolejny zakwestionowany zapis dotyczył przygotowania nieruchomości do termomodernizacji. Jeśli budynek nie był gotowy do rozpoczęcia prac, a problem nie został rozwiązany w ciągu dwóch godzin, spółka mogła naliczać 1000 zł kary za każdy dzień opóźnienia. Dziesięciodniowa zwłoka oznaczała więc 10 tys. zł dodatkowych kosztów. Umowa nie precyzowała jednak, w jakim stanie powinna znajdować się nieruchomość przed przyjazdem ekipy montażowej. UOKiK zwrócił uwagę na brak równowagi – umowy nie przewidywały analogicznych kar dla przedsiębiorcy w przypadku niewykonania jego własnych zobowiązań.

Demontaż urządzenia mimo zapłaty 90 proc. ceny

Spółka wymagała wpłaty aż 90 proc. wartości zamówienia jeszcze przed rozpoczęciem instalacji. Jednocześnie zastrzegła sobie możliwość demontażu zamontowanego kotła na pellet lub pompy ciepła, jeśli konsument nie uregulował pozostałej części należności w ciągu 14 dni od podpisania protokołu odbioru. Klient mógł zostać obciążony kosztami montażu i demontażu, wartością elementów niepodlegających ponownemu wykorzystaniu oraz różnicą między wartością urządzenia nowego i używanego. Firma wyłączała także swoją odpowiedzialność za szkody powstałe podczas demontażu. W efekcie konsument mógł stracić instalację, za którą zapłacił już zdecydowaną większość ceny, i zostać obciążony kolejnymi kosztami.

Ryzyko uszkodzenia dachu przerzucone na klienta

UOKiK zakwestionował również zapisy dotyczące bezpieczeństwa montażu instalacji fotowoltaicznych. Konsument musiał potwierdzić znajomość ciężaru instalacji OZE oraz wytrzymałość konstrukcji dachu. W praktyce oznaczało to próbę przeniesienia na właściciela nieruchomości odpowiedzialności za ewentualne uszkodzenie konstrukcji, a nawet zawalenie się dachu pod ciężarem paneli. Ma to szczególne znaczenie w przypadku starszych budynków mieszkalnych i gospodarczych, których konstrukcje dachowe nie zawsze były projektowane z myślą o dodatkowym obciążeniu. Ocena nośności dachu powinna opierać się na wiedzy technicznej, a nie wyłącznie na oświadczeniu podpisanym przez właściciela.

Zawiadomienie do prokuratury i kolejne skargi

Do UOKiK nadal napływają skargi dotyczące sposobu oferowania i sprzedaży instalacji OZE przez spółkę Nasz Prąd. Zgłoszenia odnoszą się między innymi do informacji przekazywanych klientom o możliwości uzyskania dofinansowania, zasad finansowania inwestycji oraz zawierania umów kredytowych. Wątpliwości budzi również sposób przedstawiania się handlowców i informowania konsumentów o celu wizyt. Urząd sprawdza także sygnały dotyczące problemów z odstępowaniem od podpisanych umów. W związku z podejrzeniem nieprawidłowości przy zawieraniu kontraktów UOKiK zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Równolegle prowadzone jest postępowanie wyjaśniające.

Rynek OZE ma ogromne znaczenie dla transformacji energetycznej, ale niestety obserwujemy na nim również wiele nieprawidłowości uderzających w konsumentów. Ich skutki mogą być szczególnie dotkliwe dla ludzi starszych, którzy często podejmują decyzję o dużym wydatku, znacząco obciążającym domowy budżet, i zobowiązaniu finansowym na wiele lat. Konsument musi wiedzieć, co kupuje, ile za to zapłaci i na jakich warunkach – podkreśla prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Na co uważać przed podpisaniem umowy na instalację OZE?

Sprawa spółki Nasz Prąd pokazuje, że przy wyborze wykonawcy instalacji OZE nie wystarczy porównanie ceny urządzeń i deklarowanych oszczędności. Przed podpisaniem umowy warto dokładnie zweryfikować jej warunki, szczególnie w zakresie możliwości zmiany ceny, odpowiedzialności za opóźnienia oraz zasad rozliczenia inwestycji. Najważniejsze kwestie to:

  • Cena i parametry urządzenia – powinny być jednoznacznie określone w umowie, wraz z zasadami ewentualnych zmian.
  • Warunki odstąpienia od umowy – należy sprawdzić, kiedy i na jakich zasadach można zrezygnować z inwestycji.
  • Kary umowne – powinny być jasno opisane i proporcjonalne do naruszenia zobowiązań.
  • Harmonogram płatności – szczególnej ostrożności wymagają umowy przewidujące bardzo wysokie zaliczki.
  • Dofinansowanie – obietnica uzyskania dotacji nie jest równoznaczna z decyzją instytucji przyznającej wsparcie.
  • Finansowanie kredytem – przed podpisaniem dokumentów należy sprawdzić całkowity koszt kredytu i warunki spłaty.
  • Odpowiedzialność za montaż – umowa powinna jasno określać obowiązki wykonawcy, w tym dotyczące bezpieczeństwa instalacji.

Warto również pamiętać, że przy umowach zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość konsumentowi co do zasady przysługuje ustawowe prawo odstąpienia. Termin i ewentualne wyjątki zależą jednak od okoliczności zawarcia umowy.

Co z klientami spółki Nasz Prąd?

Uznanie określonych postanowień za niedozwolone ma znaczenie nie tylko dla przyszłych umów, ale również dla konsumentów, którzy wcześniej zawarli kontrakty zawierające takie zapisy. Zgodnie z przepisami niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta, jeżeli spełniają ustawowe przesłanki abuzywności. Nie oznacza to jednak automatycznego unieważnienia całej umowy. Osoby, które zostały obciążone dodatkowymi kosztami na podstawie kwestionowanych klauzul, mogą przeanalizować swoje roszczenia i skorzystać z pomocy rzecznika konsumentów. Decyzja UOKiK dotycząca spółki Nasz Prąd nie jest jeszcze prawomocna – firma ma prawo zakwestionować ją przed sądem.

Kara w wysokości 21,475 mln zł, zakwestionowanie 21 klauzul i zawiadomienie prokuratury to poważne konsekwencje działań spółki Nasz Prąd. Sprawa stanowi jednocześnie ostrzeżenie dla konsumentów: przed podpisaniem umowy na instalację OZE warto dokładnie sprawdzić nie tylko obiecywane oszczędności, ale przede wszystkim zobowiązania i ryzyka zapisane drobnym drukiem.

Źródło: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Fot. Unsplash / Soren H

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *