Gaz w górę o 88 proc., prąd tylko o 23 proc. — Europa zmienia reguły gry

Gaz w górę o 88 proc., prąd tylko o 23 proc. — Europa zmienia reguły gry

Według najnowszego raportu Power Barometer 2026, przygotowanego przez organizację Eurelectric, między lutym a sierpniem 2026 roku ceny gazu w Europie wzrosły o 88,4 proc. W tym samym czasie średnie ceny energii elektrycznej w Unii Europejskiej podniosły się jedynie o 22,8 proc. To wyraźny sygnał, że europejski system energetyczny przestał reagować na drożejące paliwo kopalne tak gwałtownie, jak jeszcze kilka lat temu.

Dlaczego prąd nie podąża już za gazem?

Odpowiedź tkwi w strukturze produkcji energii. Elektrownie gazowe muszą kupować paliwo po bieżących cenach rynkowych, natomiast farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne nie ponoszą kosztu paliwa. Podobnie jest w energetyce jądrowej. Jak wynika z raportu, około 72 proc. energii elektrycznej w UE pochodzi obecnie ze źródeł odnawialnych oraz atomu. Im większy udział tych źródeł w danym momencie, tym mniejszy wpływ drogiego gazu na hurtową cenę prądu.

Co ciekawe, w pierwszej części analizowanego okresu, czyli od lutego do maja, gaz podrożał o około 41 proc., a ceny energii elektrycznej w UE wręcz spadły. To odwrócenie zależności, która jeszcze niedawno wydawała się nierozerwalna.

Kiedy gaz znów dyktuje ceny?

Problem powraca w godzinach, gdy produkcja ze słońca i wiatru spada, a zapotrzebowanie pozostaje wysokie. Wtedy do bilansowania systemu muszą włączać się elektrownie dyspozycyjne, w tym gazowe. Jeśli to one są ostatnim źródłem potrzebnym do pokrycia popytu, ich koszt może decydować o cenie energii.

Latem 2026 roku sytuacja była szczególnie napięta. Wysokie temperatury zwiększyły zapotrzebowanie na prąd, głównie z powodu klimatyzacji. Jednocześnie osłabła produkcja elektrowni wodnych w krajach nordyckich, a część elektrowni jądrowych ograniczała pracę z powodu wysokiej temperatury rzek, niskich stanów wody i planowanych remontów. W efekcie częściej sięgano po gaz, co podnosiło ceny.

Magazyny energii — nowy filar systemu

Kluczowym wyzwaniem pozostaje elastyczność. W słoneczne południe fotowoltaika produkuje ogromne ilości energii, ale szczyt zapotrzebowania przypada często kilka godzin później. Podobnie jest z wiatrem, który wieje niezależnie od potrzeb odbiorców. Rozwiązaniem mają być magazyny energii, które ładują się w godzinach taniej energii i oddają prąd wieczorem.

Komisja Europejska szacuje, że na początku 2026 roku UE dysponowała około 55 GW mocy magazynowania. Do 2030 roku potrzeby mogą sięgnąć 200 GW. To oznacza konieczność bardzo szybkiego rozwoju tej infrastruktury.

Bułgaria jako przykład szybkiego wzrostu

Ciekawym przypadkiem jest Bułgaria, gdzie moc magazynów bateryjnych wzrosła do około 5,4 GW. W 2024 roku hurtowe ceny energii w tym kraju były o około 21 proc. wyższe od średniej unijnej, a w 2026 roku różnica spadła do 8,3 proc. Oczywiście na ceny wpływa też import, eksport i produkcja elektrowni, ale skala zmian pokazuje potencjał baterii.

Polska stawia na magazyny

Polska zadeklarowała 11 GW skumulowanej mocy magazynowania do 2030 roku. Ma to szczególne znaczenie przy dynamicznym rozwoju fotowoltaiki. Coraz częściej występują godziny, w których produkcja energii słonecznej jest bardzo wysoka. Bez odpowiedniej sieci, magazynów i elastycznego odbioru część tego potencjału pozostaje niewykorzystana.

Co to oznacza dla odbiorców i rolnictwa?

Dane z 2026 roku pokazują, że drogi gaz nie musi już automatycznie oznaczać równie gwałtownego wzrostu cen prądu. Warunkiem jest jednak duży udział źródeł niezależnych od paliw kopalnych. Ryzyko nie zniknęło — gdy jednocześnie spada produkcja wiatrowa, słoneczna, wodna i jądrowa, elektrownie gazowe znów stają się niezbędne.

Dla rolnictwa energia pozostaje jednym z kluczowych kosztów. Prąd zasila chłodnie, przechowalnie, suszarnie, obory, chlewnie, kurniki, systemy wentylacji, dojarnie i instalacje nawadniające. Rosnące znaczenie fotowoltaiki i magazynów może więc wpływać na sposób zarządzania energią w gospodarstwach, zwłaszcza tam, gdzie największy pobór występuje poza szczytem produkcji PV.

Europa zmieniła swoją energetykę, ale najtrudniejszy etap dopiero przed nią. Po boomie na fotowoltaikę i wiatr kolejnym wielkim wyścigiem może być wyścig o magazyny energii.

Fot. Unsplash / Sungrow EMEA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *