Rolnicze DIY: zgrabiarka z części za 700 zł, pług do szparagów i mikroprzyczepy

Rolnicze DIY: zgrabiarka z części za 700 zł, pług do szparagów i mikroprzyczepy

W polskim rolnictwie wciąż silna jest tradycja samodzielnego konstruowania maszyn. Przykładem są trzy projekty opisane przez topagrar.pl: zgrabiarka karuzelowa o szerokości roboczej 7,5 m, pług do formowania kopców szparagowych oraz mikroprzyczepy dla sadowników i ogrodników.

Zgrabiarka z odzysku za 700 zł

Jeden z czytelników miał już w gospodarstwie zgrabiarkę z pięcioma gwiazdami. Dokupił dwie kolejne, zużyte maszyny, płacąc za nie łącznie 700 zł. Z pierwszej wykorzystał ramę główną, a z dokupionych – ramiona mocujące oraz koła zgrabiające. Całość oparto na profilach 100 × 100 × 5 mm, które składane są hydraulicznie. Śruby rzymskie łączące ramiona z ramą pozwalają regulować wychylenie i szerokość roboczą, a lewe i prawe ramię można składać niezależnie – dzięki temu maszyna pracuje także jedną stroną. Taka modernizacja znacząco zwiększa wydajność przy zbiorze siana i zielonki.

Pług do szparagów za 8 tys. zł

Uprawa szparagów wymaga idealnie uformowanych kopców. Czytelnik skonstruował więc pług, który w zależności od ustawienia elementów roboczych formuje kopce, rozkopuje je po zbiorach, a także mechanicznie zwalcza chwasty. Rama i podzespoły powstały z profili 100 × 100 × 5, 100 × 50 × 4, 50 × 50 × 4 i 40 × 40 × 4 mm. Przednie talerze o średnicy 510 mm można bezstopniowo pochylać do 45 stopni, a tylne (610 mm) – do 30 stopni i obracać o 360 stopni. Sprężyny kultywatora pracujące w dnie bruzdy można wyposażyć w dowolne elementy robocze, a trapezowa blacha formująca kopiec jest regulowana w pionie i poziomie. Koszt wykonania oszacowano na 8 tys. zł.

Mikroprzyczepy z rozrzutników

W regionach o rozdrobnionym rolnictwie rośnie popyt na małe przyczepy do ciągników sadowniczych, ogrodniczych i quadów. Jeden z warsztatów modernizuje i buduje takie przyczepy, często na bazie wycofanych z użytku rozrzutników obornika – wykorzystywana jest tylko rama, a resztę zabudowy wykonuje się z nowych elementów stalowych. Warsztat produkuje też kule do układu wywrotu skrzyni. Takie przyczepy sprawdzają się w małych sadach i warzywniakach, a także przy sprzedaży bezpośredniej z gospodarstwa. Cieszą się popularnością również za zachodnią granicą. Większe przyczepy poruszające się po drogach wymagają indywidualnego dopuszczenia do ruchu.

„W regionach z mocno rozdrobionym rolnictwem jest duże zapotrzebowanie na małe i mikroprzyczepy do ciągników sadowniczych, ogrodniczych i quadów” – podkreśla autor artykułu Dawid Konieczka (topagrar.pl).

Wszystkie trzy konstrukcje pokazują, że w polskim rolnictwie wciąż liczy się pomysłowość i umiejętność wykorzystania tego, co już jest w gospodarstwie.

Fot. Pexels / Ann H

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *