Po okresie wyraźnych spadków na światowym rynku produktów mlecznych pojawiają się sygnały ożywienia. Jak wskazują analitycy Credit Agricole, w Unii Europejskiej rosną ceny mleka w proszku, masła oraz serwatki, choć rynek serów pozostaje zróżnicowany. Mimo tego odbicia wiele produktów jest nadal znacznie tańszych niż rok wcześniej – masło potaniało o około 38%, pełne mleko w proszku o około 10%, a sery o 15–28% w zależności od gatunku.
Premia białka nad tłuszczem utrzymuje się
Nie wszystkie kategorie rozwijają się jednakowo. Serwatka jest obecnie o około 52% droższa niż przed rokiem, a odtłuszczone mleko w proszku podrożało o około 29%. Zdaniem analityków Credit Agricole świadczy to o utrzymującej się premii białka względem tłuszczu mlecznego. Zmianę potwierdza również nowozelandzka giełda GDT, będąca jednym z kluczowych punktów odniesienia dla światowego rynku mleka.
Polska cena skupu poniżej średniej unijnej
Dla krajowych producentów najważniejsza jest jednak cena surowca w skupie. W Polsce spadek był silniejszy niż przeciętnie w UE, przez co krajowa cena znalazła się nieznacznie poniżej średniej unijnej. Z jednej strony pogarsza to sytuację gospodarstw mlecznych, z drugiej – niższa cena surowca może poprawiać konkurencyjność polskiego eksportu.
Podaż mleka hamuje
W pierwszej połowie 2026 r. dostawy mleka w pięciu największych światowych eksporterach wzrosły o 3,7% rok do roku, przy czym w UE o około 4%, a w USA o 2,7%. Coraz więcej danych wskazuje jednak, że w drugiej połowie roku tempo wzrostu produkcji może wyraźnie wyhamować. W Europie nie sprzyjały temu upały, gorsza dostępność pasz oraz pogorszenie opłacalności produkcji, szczególnie w Europie Zachodniej. W USA możliwości dalszego zwiększania wydajności są coraz bardziej ograniczone, a w Nowej Zelandii i Argentynie na dynamikę wpływać będzie wysoka baza z drugiej połowy 2025 r.
Eksport rośnie, popyt się odbudowuje
Po stronie popytu sytuacja wygląda lepiej niż kilka miesięcy temu. W okresie styczeń–czerwiec eksport produktów mlecznych pięciu głównych eksporterów, liczony w ekwiwalencie mleka, wzrósł o 8% rok do roku. Niskie ceny zachęcają importerów do odbudowy zakupów – szczególnie mocno wzrosła sprzedaż do Indonezji, Meksyku, Arabii Saudyjskiej i na Filipiny. Wciąż słaby pozostaje natomiast popyt ze strony Chin, jednego z najważniejszych odbiorców na świecie.
Prognoza: 205 zł/hl na koniec 2026 r.
Credit Agricole zwraca uwagę, że połączenie mniejszej presji podażowej z odbudową popytu może przełożyć się na dalszy wzrost cen produktów mlecznych, a w konsekwencji również mleka w skupie. Według prognozy banku cena skupu mleka w Polsce może wynieść około 205 zł/hl na koniec 2026 r., a na koniec 2027 r. – około 230 zł/hl.
Rynek pozostanie jednak podatny na wahania. Kluczowe znaczenie będą miały pogoda na najważniejszych rynkach produkcji, tempo odbudowy popytu w Azji oraz sytuacja geopolityczna. Istotnym zagrożeniem pozostają ceny energii i pasz – ich wzrost może jednocześnie zwiększać koszty produkcji i ograniczać popyt na produkty mleczne. Na razie bilans czynników rynkowych zaczyna się jednak zmieniać, a światowy rynek mleka może wchodzić w kolejną, wzrostową fazę cyklu.
