Owce na pasie startowym – nietypowy widok na leszczyńskim lotnisku
Lotnisko w Lesznie, jedno z największych w Europie, od kilku lat gości nietypowych lokatorów – stado owiec. Pomysł wypasu na 100-hektarowym terenie zrodził się około 2018 roku z inicjatywy prezesa Michała Graczyka. Dziś za stado odpowiada rodzina Klupś, która na co dzień gospodaruje na zaledwie 31 arach własnej ziemi, ale dzierżawi dodatkowe 13,5 hektara.
Od Szkocji do Wielkopolski – historia Pauliny i Szymona
Paulina i Szymon Klupś poznali się 20 lat temu. Ona studiowała zarządzanie finansami, on informatykę. Po ślubie wyjechali do Walii, gdzie pracowali w gospodarstwie owczym. Tam Paulina zdobyła wiedzę o hodowli. W 2018 roku wrócili do Polski, do Żytowiecka koło Gostynia, i założyli własne stado. Zaczynali od 150 owiec, dziś mają ich ponad 700.
Jak działa wypas na lotnisku?
Owce pojawiają się na lotnisku wczesną wiosną i pozostają do listopada, a czasem nawet do grudnia. Teren podzielono na kwatery, co zapewnia zwierzętom świeżą trawę, a lotnisku równą, „skoszoną” powierzchnię. Piloci muszą zachować ostrożność – włączają światła alarmowe podczas przejazdu w pobliżu stada. Jak mówi pilot Maciej Musielak, owce nie tylko koszą trawę, ale też ją nawożą, co jest ekologicznym rozwiązaniem.
Rasy i hodowla
W stadzie dominują owce rasy wielkopolskiej i romanowskiej, znane z wysokiej plenności. Romanowskie krzyżowane są z trykiem texel, a wielkopolskie z wielkopolskim. Paulina Klupś podkreśla, że często rodzą się trojaczki, czworaczki, a nawet pięcioraczki, które wymagają dokarmiania siarą i mlekiem w proszku. Jagnięta szybko rosną – w wieku 4 miesięcy ważą średnio 45 kg.
Biznes i perspektywy
Szymon Klupś nie ma problemów ze zbytem jagniąt. Cena żywej wagi wynosi około 15 zł za kilogram. Co roku 40–50 sztuk przeznaczanych jest na remont stada, reszta trafia do sprzedaży. Jak mówi, „kto ma owce, ten ma, co chce” – i choć niektórzy żartują, że to „baran”, on jest przekonany o słuszności wyboru. Rodzina Klupś udowadnia, że nawet na małym areale można prowadzić dochodową hodowlę, wykorzystując dzierżawę i nietypowe miejsca, takie jak lotnisko.
