W latach 60. i 70. XX wieku polscy konstruktorzy z Ursusa opracowali prototypową serię ciągników oznaczoną literą U. Była to nowoczesna, zunifikowana rodzina maszyn, która miała zastąpić przestarzałe modele. Projekt zakładał modele od 30 do 75 KM, wspólne podzespoły i przestronne kabiny. Niestety, w pierwszej połowie lat 70. władze PRL zdecydowały o zakupie licencji Massey Ferguson, co zatrzymało prace nad serią U.
Decyzja o licencji była podyktowana chęcią szybkiego unowocześnienia produkcji. Massey Ferguson oferował sprawdzone silniki Perkins i dopracowaną hydraulikę. Jednak seria U miała swoje zalety – modułowość, łatwiejszy serwis dzięki systemowi metrycznemu i większy potencjał rozwojowy. W efekcie Polska zyskała oszczędne ciągniki MF, ale straciła szansę na własną, perspektywiczną konstrukcję.
Dziś trudno jednoznacznie ocenić, która droga była lepsza. Licencja MF przyniosła sukces rynkowy, ale seria U mogła zapewnić większą niezależność technologiczną. Historia ta pokazuje, jak decyzje polityczne wpływają na rozwój przemysłu.
