Podkarpaccy rolnicy żądają redukcji populacji wilków i niedźwiedzi

Podkarpaccy rolnicy żądają redukcji populacji wilków i niedźwiedzi

Coraz większe napięcie na Podkarpaciu

Podkarpacka Izba Rolnicza (PIR) podczas Walnego Zgromadzenia 25 maja 2026 roku przyjęła stanowisko, w którym domaga się od państwa zdecydowanych działań wobec rosnącej populacji dużych drapieżników. Rolnicy z południowo-wschodniej części regionu alarmują, że obecność wilków, niedźwiedzi i żubrów staje się nie do zniesienia – zagraża bezpieczeństwu ludzi, hodowli i lokalnej gospodarce.

„Czujemy oddech niedźwiedzia i wilka na plecach”

W dokumencie PIR padają mocne słowa. Rolnicy wskazują, że polityka ochrony przyrody oderwała się od realiów życia na wsi. „Będąc mieszkańcami Podkarpacia, a zwłaszcza rejonów południowo-wschodnich, czujemy przysłowiowy oddech na plecach niedźwiedzia i wilka” – czytamy w stanowisku. Izba podkreśla, że mieszkańcy czują się dyskryminowani przez „fanatyczne podejście do ochrony wilka i niedźwiedzia”.

Wpływ na rolnictwo i hodowlę

Według samorządu rolniczego wzrost liczby drapieżników prowadzi do ograniczania hodowli, rezygnacji z wypasu i spadku liczby gospodarstw. Rolnicy zwracają uwagę, że szkody w stadach i uprawach to tylko część problemu – zmienia się cały model gospodarowania na terenach leśno-rolno-pastwiskowych. Izba pyta: „Ile jeszcze ofiar? Ile zlikwidowanych gospodarstw?”

Krytyka dotychczasowych działań

PIR ocenia, że dotychczasowe metody – obserwacje, telemetria, odławianie czy zabezpieczanie odpadów – nie rozwiązują problemu. Konieczne jest „właściwe zarządzanie populacją wilka i niedźwiedzia”, co w praktyce oznacza redukcję ich liczebności. Izba zwraca też uwagę na brak precyzyjnych danych o liczebności tych zwierząt, co utrudnia podejmowanie decyzji.

Konflikt ochrony przyrody z bezpieczeństwem

Spór ten jest jednym z najtrudniejszych na styku ekologii i rolnictwa. Rolnicy podkreślają, że to oni ponoszą realne koszty ochrony drapieżników. W stanowisku przywołano art. 5 Konstytucji RP, który mówi o zrównoważonym rozwoju. Zdaniem PIR obecny model ochrony nie zachowuje tej równowagi – ciężar konsekwencji spada na mieszkańców wsi.

Oczekiwanie na konkretne decyzje

Stanowisko PIR to nie prośba o kolejne analizy, ale żądanie działań ze strony władzy ustawodawczej i wykonawczej. Rolnicy domagają się zapewnienia bezpieczeństwa, swobody prowadzenia działalności rolniczej, turystycznej i agroturystycznej oraz możliwości korzystania z lasów i posesji bez poczucia zagrożenia. Jak podkreślają, czas pism i apeli się skończył – teraz oczekują decyzji.

Fot. Unsplash / Dominik Lyko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *