vegetable field crisis

Polskie warzywnictwo w kryzysie: presja kosztów i importu zmusza rolników do oszczędności

Branża warzywnicza w Polsce mierzy się z narastającymi problemami, które zmieniają strategię działania wielu gospodarstw. Rosnące ceny energii, paliw i nawozów, a także nieprzewidywalne wahania cen na rynkach hurtowych, powodują, że producenci warzyw coraz częściej rezygnują z ryzykownych inwestycji. Zamiast eksperymentować z nowymi uprawami, stawiają na sprawdzone odmiany i technologie minimalizujące wydatki.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2023 roku koszty produkcji w rolnictwie wzrosły średnio o 25% w porównaniu z rokiem poprzednim, a w przypadku warzyw pod osłonami – nawet o 30%. Do tego dochodzi presja ze strony importu z krajów o niższych kosztach pracy i łagodniejszym klimacie, takich jak Hiszpania czy Maroko. Efekt? Wielu rolników, zwłaszcza tych z małymi i średnimi gospodarstwami, znajduje się na skraju opłacalności.

Dariusz Kacprzak, dyrektor ds. sprzedaży nasion profesjonalnych w firmie PNOS Ożarów Mazowiecki, zwraca uwagę, że kluczowym wyzwaniem jest dziś nie tylko produkcja, ale też umiejętne zarządzanie ryzykiem. „Rolnicy coraz częściej pytają o odmiany odporne na suszę i choroby, które pozwolą ograniczyć nakłady na ochronę chemiczną i nawadnianie. Szukają też rozwiązań, które skrócą okres wegetacji i pozwolą szybciej reagować na zmiany popytu” – mówi ekspert. Jego zdaniem, aby przetrwać kryzys, konieczne jest także szukanie alternatywnych kanałów zbytu, takich jak sprzedaż bezpośrednia czy kontrakty z przetwórniami.

Eksperci podkreślają, że bez stabilizacji kosztów i wsparcia ze strony państwa (np. w formie dopłat do ubezpieczeń upraw czy preferencyjnych kredytów) wiele gospodarstw może zostać zmuszonych do ograniczenia produkcji lub całkowitej rezygnacji z warzywnictwa. To z kolei może przełożyć się na wzrost cen w sklepach i większe uzależnienie od importu. „Polskie warzywa są cenione za jakość, ale jeśli nie będziemy w stanie konkurować cenowo, rynek zostanie zdominowany przez tańsze produkty z zagranicy” – dodaje Kacprzak.

Sytuacja wymaga od rolników elastyczności i ciągłego doskonalenia metod uprawy. Coraz popularniejsze stają się systemy nawadniania kropelkowego, uprawa na włókninie czy stosowanie biostymulatorów. Mimo to, jak przyznają sami producenci, bez poprawy rentowności trudno będzie utrzymać dotychczasową skalę produkcji. „Wielu rolników tego nie wytrzyma” – ostrzega dyrektor PNOS, podkreślając, że przyszłość polskiego warzywnictwa zależy od szybkich i skutecznych działań zarówno na poziomie gospodarstw, jak i całej branży.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *