W obliczu rosnących wyzwań klimatycznych i presji ekonomicznej, rolnictwo regeneratywne staje się obiecującym kierunkiem dla europejskiego sektora rolnego. Jak wskazuje dr Agata Kruszec, Sustainability Manager w firmie Nestlé Polska, praktyki regeneratywne nie tylko stabilizują produkcję i obniżają koszty, ale także zwiększają odporność gospodarstw na ekstremalne zjawiska pogodowe. Kluczowe jest jednak, aby metody te znalazły odzwierciedlenie w nowej Wspólnej Polityce Rolnej (WPR) na lata 2023–2027.
Co to jest rolnictwo regeneratywne?
Rolnictwo regeneratywne to podejście, które wykracza poza tradycyjne zrównoważone rolnictwo. Jego celem jest nie tylko minimalizowanie negatywnego wpływu na środowisko, ale przede wszystkim aktywne przywracanie i poprawa zdrowia gleby, bioróżnorodności oraz obiegu wody. Do kluczowych praktyk należą: ograniczenie orki (uprawa bezorkowa), stosowanie międzyplonów, płodozmian oraz integracja produkcji roślinnej ze zwierzęcą. Według danych FAO, gleby na świecie tracą rocznie około 24 miliardów ton żyznej warstwy, co czyni regenerację gleb priorytetem globalnego bezpieczeństwa żywnościowego.
Korzyści ekonomiczne dla rolników
Dr Kruszec zwraca uwagę, że wdrożenie praktyk regeneratywnych może przynieść wymierne oszczędności. Mniejsze zużycie paliwa (dzięki ograniczeniu orki) oraz redukcja kosztów nawozów sztucznych i środków ochrony roślin to bezpośrednie korzyści finansowe. Dodatkowo, zdrowsza gleba lepiej zatrzymuje wodę, co zmniejsza ryzyko strat w okresach suszy. W Polsce, gdzie w ostatnich latach susze dotknęły nawet 80% gmin, takie rozwiązania mogą być kluczowe dla stabilizacji dochodów rolników.
Wyzwania w integracji z WPR
Mimo że wiele praktyk regeneratywnych jest już stosowanych w polskich gospodarstwach, ich formalne uznanie w ramach WPR wymaga doprecyzowania. Obecne systemy dopłat (np. ekoschematy) często opierają się na sztywnych kryteriach, takich jak ilość zabiegów agrotechnicznych, a nie na efektach ekologicznych. Eksperci postulują, aby nowa polityka promowała wyniki (np. wzrost zawartości materii organicznej w glebie), a nie tylko deklarowane działania. Jak podkreśla dr Kruszec, „przetłumaczenie” regeneratywnych praktyk na język unijnych przepisów to wyzwanie, ale też szansa na zwiększenie efektywności i odporności europejskiego rolnictwa.
W kontekście globalnych zmian klimatycznych i rosnących cen surowców, rolnictwo regeneratywne może stać się nie tylko ekologicznym wyborem, ale przede wszystkim racjonalną strategią ekonomiczną. Jego upowszechnienie wymaga jednak współpracy między nauką, polityką a praktykami rolnymi – oraz odpowiedniego wsparcia finansowego w ramach nowej WPR.
Foto: images.pexels.com
