15-letni Szymon z Suchorzewa ma plan na przejęcie rodzinnego gospodarstwa

15-letni Szymon z Suchorzewa ma plan na przejęcie rodzinnego gospodarstwa

Młode pokolenie na wsi – czy chce kontynuować tradycję?

W Polsce funkcjonuje około 1,2 miliona gospodarstw rolnych, z czego większość to gospodarstwa rodzinne. Przekazanie ich następnemu pokoleniu to wyzwanie, ale i szansa. W Suchorzewie pod Pleszewem (woj. wielkopolskie) rodzina Kasołków pokazuje, że młode pokolenie może być zaangażowane i mieć konkretne plany. 15-letni Szymon Kasołka już wie, że chce przejąć gospodarstwo po rodzicach i ma przemyślany plan rozwoju.

Gospodarstwo z tradycjami

Gospodarstwo Agnieszki i Bogumiła Kasołków liczy 80 hektarów, z czego 30 ha to użytki zielone. Uprawiają rośliny motylkowe, pszenżyto i kukurydzę na potrzeby zwierząt. Utrzymują około 200 sztuk bydła rasy HF oraz 4 sztuki bydła biało-czerwonego, w tym 80 krów mlecznych. Oprócz tego mają kozy kameruńskie, kury, kaczki i króliki. Gospodarstwo rozwija się od pokoleń – każda generacja dokładała swoją cegiełkę: dokupowano grunty, budowano budynki, powiększano stado.

Szymon – przyszły gospodarz

Szymon w tym roku ukończył szkołę podstawową, a od września rozpocznie naukę w szkole rolniczej w Marszewie. Mówi: „Gospodarstwo to druga część mojego życia. Od małego byłem uczony pracy tutaj. Jeździłem z tatą, dziadkiem, wujkiem i to gospodarstwo zostało we mnie”. Najwięcej czasu spędza z ojcem, ale chętnie pyta też kuzynów – 27-letniego Miłosza i 25-letniego Jakuba. Choć pomaga przy cielętach, jego największą pasją są maszyny. Uwielbia jeździć 170-konnym John Deere’em, ceni precyzję i nawigację.

Plany na przyszłość

Szymon chce przejąć gospodarstwo po ukończeniu 18 lat. Planuje skorzystać z dotacji dla młodego rolnika i kupić większy ciągnik – John Deere z serii 6 lub 7R o mocy 250-340 KM. Docelowo chciałby mieć dwa ciągniki, aby móc jednocześnie wozić obornik i uprawiać. Na początek zamierza gospodarować na 20-40 ha, a z czasem powiększyć areał do około 140 ha. Nie planuje rewolucji w profilu produkcji – zostanie przy krowach mlecznych, ale rozważa też trzodę chlewną na własne potrzeby.

Rodzice wspierają, ale dają czas

Bogumił Kasołka przejął gospodarstwo jako 17-latek i dobrze pamięta swoje początki. Dziś z żoną Agnieszką są zgodni: chętnie przekażą synowi część gospodarstwa, gdy skończy 18 lat, ale sami chcą pozostać aktywni. Podkreślają, że Szymon musi nauczyć się zarządzania – nie tylko przychodów, ale i kosztów. Pani Agnieszka dodaje, że dziś kobiety też radzą sobie w rolnictwie, a nowoczesne technologie ułatwiają pracę.

Życie na wsi – świadomy wybór

Szymon nie wyobraża sobie życia w mieście. Mówi: „Wolałbym być z dziewczyną na gospodarstwie niż w bloku”. Chce założyć rodzinę i przekazać dzieciom to, co zbuduje. Jego historia pokazuje, że młode pokolenie ma konkretne plany i jest gotowe kontynuować rodzinną tradycję, pod warunkiem że otrzyma wsparcie i czas na dojrzenie.

Fot. Pexels / Thiago Oliveira

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *