Koniec sierpnia przyniósł na światowych giełdach towarowych lekkie cofnięcie notowań zbóż, jednak cały miniony miesiąc należy uznać za wyjątkowo udany dla sprzedających. Po kilku tygodniach dynamicznych wzrostów, inwestorzy postanowili zrealizować część zysków przed rozpoczęciem nowego miesiąca, co przełożyło się na spadki głównie na paryskim Euronext oraz w Chicago. Mimo to, skala sierpniowych zwyżek robi ogromne wrażenie i znacząco odbiega od typowego dla okresu żniw sezonowego osłabienia cen.
Imponujące wzrosty w sierpniu
Na paryskiej giełdzie Euronext w ciągu sierpnia kukurydza podrożała o 7,5% (18,75 EUR/t), pszenica zyskała 4,1% (9,25 EUR/t), a rzepak poszedł w górę o 2,5% (13,25 EUR/t). Znacznie większe zwyżki odnotowano jednak za oceanem. W Chicago cena pszenicy wzrosła w sierpniu o 18,6%, a kukurydzy o 16,9%. To bardzo nietypowy obraz jak na okres żniw, kiedy zwiększona podaż ziarna zwykle wywiera presję na notowania.
Rok do roku: kukurydza i pszenica mocno w górę
Jeszcze bardziej imponująco prezentują się porównania z notowaniami sprzed dwunastu miesięcy. Paryska kukurydza jest obecnie droższa o około 42%, a pszenica o 23,8%. Na giełdzie CBOT w Chicago kukurydza zyskała w skali roku około 29,4%, natomiast pszenica aż 46%. Tak silne wzrosty pokazują, jak bardzo zmieniło się otoczenie rynkowe. Rynek reaguje przede wszystkim na problemy pogodowe w największych regionach produkcyjnych, napięcia geopolityczne oraz zakłócenia logistyczne, które utrudniają swobodny przepływ towarów.
Poniedziałkowa korekta na giełdach
Ostatni dzień sierpnia przyniósł jednak realizację zysków. Grudniowy kontrakt na pszenicę na Euronext potaniał o 2,50 EUR/t (1,04%) i zamknął się na poziomie 237,00 EUR/t. W trakcie dnia cena dochodziła nawet do 241,25 EUR/t, ale końcówka handlu przyniosła wyraźne cofnięcie. Spadek miał charakter techniczny – po mocnym wzroście część inwestorów zdecydowała się zamknąć pozycje przed końcem miesiąca. Jednocześnie rynek fizyczny pozostaje napięty, szczególnie w związku z problemami logistycznymi w basenie Morza Czarnego.
Niewielka przecena dotknęła również kukurydzę. Kontrakt XBX26 stracił w poniedziałek 1,50 EUR/t (0,55%) i zakończył sesję na poziomie 269,75 EUR/t. W ciągu dnia notowania sięgały 271,75 EUR/t. Presję spadkową ograniczają jednak fundamenty – rynek wciąż uwzględnia słabsze perspektywy zbiorów kukurydzy we Francji oraz problemy pogodowe w południowej Europie. To właśnie kukurydza pozostaje obecnie jednym z najmocniejszych segmentów europejskiego rynku zbóż.
Rzepak zakończył poniedziałek na poziomie 544,25 EUR/t, tracąc 2 EUR/t (0,37%). Notowania w Paryżu pozostawały pod wpływem słabszego zachowania kanadyjskiej canoli. Skala spadku była jednak niewielka i nie zmieniła szerszego obrazu rynku. W ciągu całego sierpnia rzepak zyskał ponad 13 EUR/t.
Chicago: pszenica koryguje, kukurydza nadal rośnie
Podobny obraz obserwowano na amerykańskiej giełdzie CBOT. Pszenica SRW po bardzo mocnych wzrostach z poprzednich dni straciła w poniedziałek 1,37%, schodząc do poziomu 7,56-4 USD/bu, czyli około 278,09 USD/t. Inaczej zachowała się kukurydza – kontrakt ZCU26 wzrósł o 0,59% i zakończył handel na poziomie 5,15 USD/bu, czyli około 202,76 USD/t. Rynek reaguje przede wszystkim na coraz bardziej ostrożne prognozy dotyczące plonów w amerykańskim Pasie Kukurydzy.
Rosnące ceny energii dodatkowym czynnikiem
Ważnym elementem poniedziałkowej sesji był również gwałtowny wzrost cen energii. Ropa Brent podrożała o 2,75% do 88,49 USD za baryłkę, natomiast WTI wzrosła o 3,48% do 86,30 USD. Wyższe ceny paliw oznaczają większe koszty transportu, suszenia oraz całej logistyki związanej z handlem zbożem. Dla rynku rolnego może to być kolejny czynnik ograniczający możliwość większego spadku cen.
Rynek przed jesienią pozostaje napięty
Poniedziałkowa korekta nie zmienia obrazu rynku, jaki ukształtował się w ostatnich tygodniach. Ceny zbóż pozostają wysokie, a fundamenty nadal sprzyjają dużej zmienności. Problemy pogodowe w Europie i USA, napięcia w rejonie Morza Czarnego, ograniczenia logistyczne oraz rosnące koszty energii sprawiają, że inwestorzy bardzo nerwowo reagują na każdą nową informację. Dla producentów oznacza to, że początek jesiennego handlu może przynieść kolejne gwałtowne ruchy cen. Po wyjątkowo mocnym sierpniu rynek wchodzi we wrzesień z poziomów, których jeszcze kilka miesięcy temu mało kto się spodziewał.
