Trzy pokolenia, 300 sztuk bydła i dwa roboty udojowe. Historia rodziny Czerniaków z Kuźnicy Czarnkowskiej

Trzy pokolenia, 300 sztuk bydła i dwa roboty udojowe. Historia rodziny Czerniaków z Kuźnicy Czarnkowskiej

Gospodarstwo w Kuźnicy Czarnkowskiej w Wielkopolsce to przykład, jak konsekwentna praca całej rodziny pozwala przekształcić niewielkie gospodarstwo w nowoczesny zakład produkujący mleko na skalę, o jakiej pierwotni właściciele mogli tylko marzyć. Małgorzata i Jan Czerniakowie zaczynali od 35 hektarów i 30 sztuk bydła. Dziś ich syn Marcin wraz z żoną Renatą gospodarują na ponad 100 hektarach i utrzymują 300 sztuk bydła, w tym 130 krów mlecznych oraz około 170 jałówek i młodzieży.

Od przekazania gospodarstwa do rozbudowy stada

W 2017 roku Małgorzata i Jan przekazali gospodarstwo synowi Marcinowi i jego żonie Renacie. Marcin od najmłodszych lat interesował się rolnictwem, a praca za granicą pozwoliła mu zgromadzić środki na zakup ponad 30 hektarów ziemi. Dziś areał przekracza 100 hektarów, z czego 25 hektarów zajmują zboża, 25 kukurydza, a 50 hektarów to użytki zielone przeznaczone na sianokiszonkę i siano.

Nowa obora i roboty udojowe

Przez lata krowy utrzymywane były w starych budynkach. Marcin Czerniak podkreśla, że w takich warunkach fizycznie by się wykończyli. Decyzja o budowie nowej obory i zakupie dwóch robotów udojowych okazała się przełomowa. Roboty pracują od pięciu lat, przez całą dobę. Krowy samodzielnie przemieszczają się od stołu paszowego do bramki selekcyjnej, która odczytuje numer zwierzęcia i sprawdza, czy od ostatniego doju minęło wystarczająco dużo czasu. Jeśli tak, krowa trafia do poczekalni przy robocie.

„To trochę jak w markecie. Krowa może wejść, ale nie może wyjść bez zapłacenia przy kasie, czyli bez oddania mleka” – żartuje Marcin Czerniak.

Podział obowiązków i codzienna praca

Każdy członek rodziny ma swoje zadania. Renata zajmuje się cielętami, przygotowuje legowiska i razem z teściem Janem odpowiada za część pracy przy udoju. Marcin odpowiada za żywienie stada, analizę danych z systemu oraz zdrowotność i rozród krów. Ukończył kurs inseminatora organizowany przez Wielkopolskie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt, dzięki czemu sam wykonuje zabiegi inseminacji, co pozwala oszczędzić pieniądze. Krowy kryte są głównie nasieniem HF, a w przypadku starszych sztuk lub problemów z zacieleniem wykorzystywane jest nasienie rasy Angus.

Wydajność i jakość mleka

Mleko z gospodarstwa spełnia wymagania klasy ekstra. Średnia wydajność przekracza 15 tys. kg mleka od sztuki. Marcin Czerniak przyznaje jednak, że przy wysokiej wydajności trudniej osiągnąć wyższy poziom tłuszczu i białka, nad czym rodzina stale pracuje. Somatyka i mikrobiologia pozostają w klasie ekstra.

Wyzwania rynkowe

Obecny rok jest trudniejszy z powodu niższej ceny mleka oraz wysokich kosztów paliwa, energii i środków do produkcji. Mleko trafia do pobliskiego zakładu Mlekovity. Wcześniej gospodarstwo współpracowało z OSM Czarnków. Marcin Czerniak wspomina, że trzy lub cztery lata temu w Czarnkowie płacono 2,60 zł za litr, a w innych mleczarniach nawet 3,20 zł. Dziś cena wynosi około 1,70 zł za litr.

Trzy pokolenia w jednym gospodarstwie

W codziennej pracy uczestniczą trzy pokolenia. Córki Marcina i Renaty – 21-letnia Martyna, 18-letnia Agata i 13-letnia Zosia – angażują się w obowiązki gospodarstwa. Martyna studiuje zootechnikę, Agata kończy technikum rolnicze, a Zosia jeszcze zastanawia się nad wyborem szkoły średniej. Agata potrafi samodzielnie obsługiwać maszyny rolnicze, takie jak agregat, talerzówka, aerator czy wał łąkowy.

Rodzina Czerniaków podkreśla, że największą wartością gospodarstwa są relacje i gotowość do wzajemnej pomocy. To przykład, że produkcja mleka może być opłacalna, jeśli łączy się nowoczesne technologie z rodzinnym zaangażowaniem i skromnym życiem.

Fot. Pexels / Ouça e Relaxe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *