Początek sezonu wegetacyjnego 2026 okazuje się wyjątkowo niekorzystny dla polskich plantatorów owoców. Uczestnicy branżowej konferencji „Realia, prognozy, wyzwania”, która odbyła się w Kielcach, zwrócili uwagę na dwa główne czynniki ryzyka: długotrwałą suszę oraz gwałtowne przymrozki, które nawiedziły plantacje pod koniec kwietnia i na początku maja.
Jak podkreślali eksperci z Krajowego Stowarzyszenia Przetwórców Owoców i Warzyw, niskie temperatury w newralgicznym okresie kwitnienia drzew i krzewów owocowych mogą znacząco ograniczyć wielkość przyszłych zbiorów. W szczególności ucierpiały sady jabłoniowe w województwach świętokrzyskim i lubelskim, gdzie lokalnie termometry wskazywały nawet -5 stopni Celsjusza.
Dodatkowym wyzwaniem jest deficyt wody w glebie. Według danych Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa, w wielu rejonach Polski wskaźnik wilgotności gleby jest niższy o 30-40% w porównaniu do średniej wieloletniej. Taka sytuacja osłabia kondycję roślin i czyni je bardziej podatnymi na choroby, takie jak parch jabłoni czy mączniak prawdziwy.
Prognozy na najbliższe tygodnie nie napawają optymizmem. Synoptycy przewidują utrzymywanie się wyżowych układów atmosferycznych, co oznacza brak znaczących opadów. W odpowiedzi na to, wielu sadowników decyduje się na intensywne nawadnianie kropelkowe, co jednak podnosi koszty produkcji.
Eksperci z branży przetwórczej ostrzegają, że niższe plony mogą przełożyć się na wzrost cen skupu owoców, a w konsekwencji – także cen produktów takich jak soki, dżemy czy musy. W ubiegłym roku podobne zjawisko odnotowano w przypadku truskawek, których ceny wzrosły o około 15% po wiosennych przymrozkach.
Mimo trudnej sytuacji, część plantatorów stosuje nowoczesne metody ochrony, takie jak zamgławianie sadów w celu zabezpieczenia kwiatów przed mrozem. To jednak rozwiązanie kosztowne i dostępne głównie w gospodarstwach o dużej skali produkcji.
Podsumowując, tegoroczny sezon zapowiada się jako jeden z trudniejszych w ostatniej dekadzie. Sadownicy liczą na poprawę pogody w nadchodzących tygodniach, ale jak na razie ryzyko strat jest bardzo wysokie.
Foto: images.pexels.com
