potato irrigation field

Susza zagraża uprawom ziemniaków. Plantatorzy szukają ratunku w nawadnianiu

Polscy rolnicy mierzą się z narastającym problemem niedoboru wody na plantacjach ziemniaków. Mimo że zima przyniosła w wielu regionach kraju spore zapasy wilgoci w glebie, ostatnie tygodnie bez opadów sprawiły, że na lżejszych stanowiskach coraz bardziej widoczne są oznaki stresu wodnego u roślin. To poważne wyzwanie, ponieważ ziemniak należy do gatunków o szczególnie wysokich wymaganiach wodnych.

Kluczowe fazy wzrostu a zapotrzebowanie na wodę

Eksperci z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach podkreślają, że największe zapotrzebowanie na wodę przypada na okres od początku kwitnienia do końca przyrostu bulw. W tym czasie roślina zużywa nawet do 60% całkowitej ilości wody potrzebnej w sezonie. Niedobór wilgoci w tych krytycznych fazach prowadzi nie tylko do spadku plonu, ale również do pogorszenia jakości bulw – pojawiają się deformacje, pękanie, a także zwiększona podatność na choroby, takie jak sucha zgnilizna.

Jak skutecznie nawadniać plantację?

Coraz więcej plantatorów decyduje się na inwestycje w systemy nawodnieniowe. Najpopularniejsze są deszczownie szpulowe oraz systemy kroplujące. Nawadnianie kroplowe, choć droższe w instalacji, pozwala na precyzyjne dostarczanie wody bezpośrednio do strefy korzeniowej, co minimalizuje straty na parowanie i ogranicza rozwój chorób grzybowych na liściach. Zalecana dawka jednorazowa to 20-30 mm wody, a interwał nawadniania powinien być dostosowany do aktualnych warunków pogodowych i rodzaju gleby.

Statystyki i prognozy

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2023 roku powierzchnia uprawy ziemniaków w Polsce wyniosła około 180 tysięcy hektarów. Średni plon z hektara oscyluje wokół 25 ton, ale w latach suchych bywa nawet o 30% niższy. Meteorolodzy ostrzegają, że zmiany klimatu mogą wydłużać okresy bezopadowe, co sprawia, że nawadnianie przestaje być opcją, a staje się koniecznością, zwłaszcza na glebach lekkich i piaszczystych, które dominują w wielu regionach Polski.

Plantatorzy, którzy już wdrożyli systemy nawadniające, podkreślają, że inwestycja zwraca się w ciągu 2-3 sezonów, szczególnie gdy ceny ziemniaków na rynku są wysokie. W obliczu rosnącego ryzyka suszy, coraz więcej gospodarstw decyduje się na budowę zbiorników retencyjnych, które pozwalają gromadzić wodę opadową na potrzeby nawodnień.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *